czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Zamość

Były urzędnik wygrał w sądzie z dawnym pracodawcą

  Edytuj ten wpis

Reprezentował wojewodę podczas uroczystości w weekendy i święta, służbowo chodził na msze i składał wieńce.

Teraz dostanie za to blisko 5 tys. złotych brutto. Tak uznał Sąd Okręgowy w Zamościu.

Włodzimierz Fudali pełnił funkcję kierownika delegatury Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego w Zamościu przez ponad trzy lata, gdy wojewodą był Andrzej Kurowski (SLD). Miał umowę o pracę na czas nieokreślony.

- Według zapisów, powinienem pracować 8 godzin na dobę, średnio 40 w tygodniu, od poniedziałku do piątku - opowiada Fudali.

W Urzędzie Wojewódzkim pracował znacznie dłużej i intensywniej. Na polecenie wojewody i innych przełożonych w soboty, niedziele oraz święta odsłaniał pomniki, otwierał szkoły, uczestniczył w patriotycznych uroczystościach i mszach. Do tego po godzinach pracy brał udział w procedurze deportowania cudzoziemców.

Skrupulatnie wyliczył, gdzie, kiedy i ile czasu spędził w pracy poza normalnymi godzinami urzędowania.

- Nie chodziło o pieniądze - opowiada nasz rozmówca. - Chciałem otrzymać trochę wolnego, bo żona była po ciężkiej operacji i musiałem się nią opiekować. Dwa razy zwracałem się o to do dyrektora generalnego LUW, ale nawet nie odpowiedział na moje pisma. Na dodatek bezprawnie, bo z dnia na dzień, przeniesiono mnie do pracy w Lublinie.

Dlatego Fudali poszedł po sprawiedliwość do sądu. Wyliczył, że za ponad 80 nadliczbowych godzin należy mu się ekwiwalent w wysokości 4649,92 zł brutto.
Sąd Rejonowy w Zamościu oddalił jego powództwo, ale po apelacji sąd wyższej instancji nakazał LUW wypłatę byłemu kierownikowi całej kwoty. Wyrok jest prawomocny. - Część zasądzonych pieniędzy przekażę na rzecz Hospicjum Santa Galla w Łabuńkach - zapewnia szczęśliwy Fudali, który obecnie jest zatrudniony w Państwowej Inspekcji Pracy.

- To pierwszy taki przypadek, ale nie spodziewamy się kolejnych pozwów do sądu. Jednocześnie w przyszłości, korzystając z obowiązujących przepisów prawa, postaramy się tak zabezpieczyć, żeby nie dochodziło do podobnych sytuacji - zapewnia Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody lubelskiego.

Andrzej Lubczyk, który za rządów PiS przejął fotel po Fudalim, nie zamierza pójść w ślady poprzednika. - Reprezentowanie wojewody w terenie nie tylko w dni powszednie należało do moich obowiązków - mówi. - To był dla mnie zaszczyt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
marecki
marecki
Fang
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

marecki
marecki (25 października 2008 o 08:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to daje 240 godzin/ mc
Rozwiń
marecki
marecki (25 października 2008 o 08:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Piękna stawka 4649,92 zł brutto.za 80 godzin pracy- a inni muszą żyć za 1200 brutto ,pracując po 12 godzin na dobę ,przez 20 dni w mcu ,to daje 2409 godzin w m-cu. A on za 80 chce 4 razy więcej.Tragedia w tym posranym kraju.
Rozwiń
Fang
Fang (23 października 2008 o 13:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy za poczęstunki po takich imprezach również zwróci pieniążki organizatorom?Zeby było sprawiedliwie to powinien to zrobić.Czy w niedziele gdy chodził na msze służbowo potem chodził drugi raz prywatnie?
Rozwiń
REYTR66666
REYTR66666 (22 października 2008 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"MSZA SŁUŻBOWA" TO TEKST NA MIARĘ LUBLESKICH WARUNKÓW!!!MEDAL DLA BEZRADNYCH I NIEUDOLNYCH LUBELSKICH DECYDENTÓW KTÓRZY DLA CZARNEJ ALBO CZERWONEJ SUKIENKOWEJ WŁADZY RZĄDZĄCEJ ZROBIA WSZYSTKO, ALE HEROIZM,BUUUCHA,CHA!!!CZEMU ONI NIE SĄ TACY AKTYWNI W DZIAŁANIACH NA RZECZ SPOŁECZNOŚCI LOKALNYCH, OBYWATELI WOJEWÓDZTWA???TEN PAN URZĘDNIK DOPIĄŁ SWEGO TYLKO KASA PÓDZIE Z MOICH,TWOICH PODATKÓW A POWINNI PŁACIĆ KOLEDZY KTÓRZY KAZALI LATAĆ NA TE POKAZÓWKI!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!