sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Cały Zamość upstrzony psimi odchodami

Dodano: 26 lutego 2010, 11:12
Autor: Bogdan Nowak

Śnieg i lód powoli się topią i odsłaniają całe warstwy psich kup. Na odchodach można się wręcz ślizgać.

– To co się dzieje jest niedopuszczalne – złości się 37-letnia mieszkanka Zamościa, która zadzwoniła do nas (nazwisko do wiadomości redakcji). – Każdy skwerek i trawnik upstrzony jest psimi odchodami. Są też na chodnikach i ulicach Starówki. Codziennie muszę z nich czyścić… buty synka. Skandal! Właściciele psów trzeba za to karać bez litości!

O zalegających odchodach wielokrotnie na sesjach rady miejskiej mówiła radna Zofia Piłat (SLD). To dzięki jej inicjatywie zamojski UM wydrukował w ub. roku ulotki, które miały zachęcić właścicieli czworonogów do sprzątania po swoich pupilach.

– To nic nie pomogło – przyznaje radna Piłat. – Wygląda na to, że takie działania są nieskuteczne. Co pozostało? Potrzebne są działania bardziej restrykcyjne. Bo to jak wygląda teraz miasto jest wręcz nieprzyzwoite.

Wszechobecne w Zamościu psie odchody chluby Perle Renesansu nie przynoszą. Zamojski magistrat od dawna z nimi walczy. Jak? W 2005 r. zakupiono kilkadziesiąt żółto-czerwonych pojemników na odchody zwierzęce i ustawiono je w całym mieście.

Efekty były mizerne. Zawiniętych w torebki odchodów nikt do pojemników nie wrzucał, a wiele pojemników zniszczyli wandale.

Dlatego wymyślono inną taktykę. Strażnicy miejscy zaczęli namierzać właścicieli wałęsających się psów i dawać im pouczenia i mandaty. Rozpoczęto też akcję propagandową (ulotki wkładano do skrzynek pocztowych, a plakaty wieszano na klatkach schodowych m.in. kamienic Starego Miasta).

Efekt? Żaden.

– Mieszkańcy miasta sami muszą dostrzec ten problem – mówił Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa, na jednej z sesji RM. – Gdy widzimy, że pies załatwia się w nieodpowiednim miejscu, zwróćmy uwagę jego panu… To mieszkańcy brudzą i śmiecą. I sami muszą dbać o czystość.

Na to się jednak nie zanosi. Właściciele psów przychodzą ze swoimi pupilami nawet na cmentarz przy ul. Peowiaków w Zamościu. – Nie raz to widziałam – dziwi się Wiesława Dubienka, przewodnicząca zamojskiego osiedla Planty. – Słów już na to brak…

Wiesław Gramatyka, komendant zamojskiej Straży Miejskiej nie będzie pobłażliwy dla "takich zanieczyszczeń”.

– Daliśmy już kilka mandatów osobom, które nie posprzątały po swoich psach – zapewnia. I dodaje – Można za to zapłacić do 250 zł.

Co na to właściciele czworonogów? – Zawsze psiak załatwiał się w krzaczkach na Plantach i to nikomu nie przeszkadzało – złości się 40-letni właściciel psa o imieniu "Bida”. – Nie będę tam za nim przecież biegał z torbą na odchody. Bo to głupie.
Czytaj więcej o:
Gość
Agnieszka50477
jaga
(18) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 marca 2010 o 09:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oburzony napisał:
Nakaz noszenia na spacerze dowodu wpłaty podatku od psa (nawet 500 zł rocznie) - za brak 500 zł kary - na sprzatanie.

Ale tylko od psa wyprowadzanego na spacer. Ja za swojego nie mam zamiaru płacić żadnego podatku, bo moja suka nigdy nie łaziła po ulicy, dożywotnio biega po obejściu za ogrodzeniem. Mogą to poświadczyć sąsiedzi. Zapaskudziła przez zimę cały teren posesji i jak śnieg stopniał, to powyłaziły " klocki " na wierzch i sprzątam teraz ten bałagan. Więc za co mam płacić ten podatek, za to, że pies mój oddycha i szczeka na moim terenie? Jest zaszczepiony, tabliczka wisi na płocie, a z podatkiem to urzędnicy niech stukają nie do mnie.
Rozwiń
Agnieszka50477
Agnieszka50477 (5 marca 2010 o 23:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a napisał:
Mieszkam przy bulwarach nad Łabuńką. W bliku. Tam się nie da przejść. Wszędzie odchody. I po tym biegają dzieci. Litości! Czy na tych panów ze smyczami nie ma siły!

TO PRAWDA,PRZESTALIŚMY TAM CHODZIC NA SPACERY Z DZIECKIEM ,BO AZ WYMIOTOWAC SIE CHCE.NIE MAM NIC PRZECIWKO PSOM,ALE ICH WLASCICIELOM,PO TO SA KOSZE NA PSIE ODCHODY ZEBY KURCZE SPRZATAC.ALBO NIECH IDA NA ŁĄKI Z TYMI PSAMI.OKROPNOSC,A PRZECIEZ WISZA INFORMACJE ZE GROZI MANDAT ZA TE GOWIENKA.JAKBY DLA PRZYKLADU PARE OSOB BY DOSTALO TO I MOZE TO COS DALO,ALE WĄTPIĘ
Rozwiń
jaga
jaga (5 marca 2010 o 21:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7628151,Kampania_z_dzieckiem_umorusanym_psia_kupa.html"]http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,3..._psia_kupa.html[/url]
Rozwiń
kupu
kupu (27 lutego 2010 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem psów nie powinno być miastach (może poza niektórymi wyjątkami np. do ochrony) Poza tymi wyjątkami to psy powinny być ZOO-ach.
Rozwiń
marek 408
marek 408 (27 lutego 2010 o 14:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale faktycznie,że pies w bloku/w mieście naprawdę się męczy-bo przeraża go miejski hałas i tłum. U nas w Lublinie to też ludzie mają fioła-albo 2 duże wilczury,które przesiadują na balkonie i leją na balkon tym,którzy niżej mieszkają ,a gdy mają "cieczkę"to szmatami ich obwiązują lub kilka razy widziałem gdy dziewczynka przestraszonego pitbula ciągnęła na smyczy. Lubię psy-ale nie cierpię,gdy ktoś je tak poniewiera-no bo jak to nazwać jeśli nie poniewieranie i wprowadzanie psów w stresy???
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (18)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!