wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Chciał zabić żonę, posiedzi 8 lat

Dodano: 23 grudnia 2008, 11:50
Autor: (LEW)

Na 8 lat więzienia skazał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Zamościu 27-letniego Tomasza K. za usiłowanie zabójstwa żony. Dodatkowo musi przekazać na rzecz pokrzywdzonej 5 tysięcy złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Tomasz K. mieszkał osobno. W lipcu ub. r. mężczyzna zabrał 3-letniego synka na kilka godzin do siebie. Do zdarzenia doszło na parkingu przy ul. Młodzieżowej w Zamościu, gdy razem ze swoimi rodzicami przekazywał dziecko 22-letniej żonie.

Jak ustalono podczas śledztwa, chłopiec zaczął płakać, bo nie chciał rozstawać się z ojcem i dziadkami. To było powodem sprzeczki, która wywiązała się pomiędzy matką dziecka i jej teściową. Przysłuchiwał jej się Tomasz K., który w końcu wysiadł z samochodu ojca.

- Doigrałaś się teraz - rzucił w stronę żony, a następnie zadał jej nożem trzy ciosy w okolice klatki piersiowej i brzucha.

Gdyby nie szybka pomoc medyczna, Wioletta K. mogła stracić życie. Karetka zawiozła ją do szpitala, gdzie w trybie pilnym trafiła na stół operacyjny. Miała dwie rany kłute wątroby i jedną penetrującą do jamy opłucnej.

Gdy lekarze ratowali jej życie, policja szukała sprawcy. Tomasz K. został zatrzymany na klatce schodowej jednego z pobliskich bloków. Miał we krwi ponad pół promila alkoholu. W piwnicy znaleziono zakrwawiony nóż z ostrzem o długości 7,5 cm.

Tomasz K. został tymczasowo aresztowany. Za kratkami przebywa do tej pory. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Zeznał, że żona sama nadziała się przypadkowo na nóż, który wyjął z kieszeni razem z papierosami.

Zaprzeczył, by miał ją ugodzić i to trzy razy. Ale znaleźli się świadkowie, którzy widzieli całe zajście.

Wyrok nie jest prawomocny.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!