środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Chciał zatrzymać sympatię, teraz stanie przed sądem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 czerwca 2008, 13:31

Nie odpowie przed sądem za rozbój, ale za zmuszanie przemocą byłej sympatii do określonego zachowania.

Grozi za to do 3 lat więzienia. Akt oskarżenia wpłynął właśnie do tomaszowskiego sądu.

Gdy w listopadzie ub. roku 22-latka wychodziła z dwójką znajomych z tomaszowskiego parku, na ul. Lwowskiej zatrzymał się przed nimi samochód. Z alfa romeo wysiadł 22-letni Tomasz W. z powiatu biłgorajskiego, z którym miesiąc wcześniej postanowiła zerwać.

Jak ustalili śledczy, mężczyzna zabrał jej telefon komórkowy i próbował siłą zaciągnąć ekssympatię do auta. Gdy z pomocą ruszyli jej znajomi, rozpylił w ich kierunku gaz pieprzowy. Później wsiadł do samochodu i odjechał, ale wkrótce sam zgłosił się na komendę.

Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim postanowił tymczasowo aresztować go na trzy miesiące pod zarzutem rozboju, ale po wpłaceniu przez rodzinę 5 tys. zł poręczenia majątkowego mężczyzna wyszedł na wolność.

Podnosił, że z rozbojem nie ma nic wspólnego. - Chciałem ją tylko zapytać, dlaczego nie odpowiada na telefony i SMS-y, ale mnie nie słuchała - wyznał nam Tomasz W. - Powiedziała, że zadzwoni na policję, więc schowałem do kieszeni komórkę, którą jej zresztą wcześniej kupiłem.

Te wyjaśnienia znalazły potwierdzenie podczas śledztwa. - Zebrane podczas śledztwa materiały dowodowe nie dostarczyły podstaw do oskarżenia Tomasza W. o dokonanie rozboju, tylko o zmuszanie przemocą pokrzywdzonej do określonego zachowania oraz spowodowanie obrażeń ciała w wyniku gazu obezwładniającego jej koleżanki i kolegi - informuje Jerzy Piechnik, szef Prokuratury Rejonowej w Tomaszowie Lubelskim. - Oskarżony nie zabrał kobiecie telefon w celu przywłaszczenia, ale po to, by nie mogła poinformować policji.
(LEW)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!