wtorek, 25 lipca 2017 r.

Zamość

Chleb z robactwem

Dodano: 17 stycznia 2002, 18:43

Zamojski sanepid alarmuje. Stan sanitarny sklepów, restauracji i piekarni w powiecie jest tragiczny - można tam znaleźć robaki, myszy i bakterie

W co drugim sklepie spożywczym jest brudno. Ekspedientki
w upapranych fartuchach to codzienność. W piekarniach panoszy się robactwo i harcują myszy - to tylko część danych z raportu opublikowanego wczoraj przez sanepid w Zamościu.

- Zamknęliśmy pięć piekarni, bo w próbkach zaczynu znaleźliśmy m.in. wołki zbożowe - mówi Stanisław Jaślikowski, kierownik oddziału higieny żywienia w Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zamościu. - Zadecydowaliśmy także o zamknięciu ciastkarni, w której ujawniono bakterie coli, czyli cząsteczki kału. Mogły pochodzić z wykorzystywanej do produkcji wody, do której dostały się ścieki albo po prostu z brudnych rąk pracowników.
Zły stan sanitarny stwierdzono aż w 80 proc. zakładów gastronomicznych. 15 spraw, dotyczących przede wszystkim sprzedaży pieczywa bez zezwolenia, znalazło swój finał w sądzie. Okazuje się też, że sprzedawcy notorycznie przedłużają na własna rękę terminy ważności na oferowanych produktach. - Mieliśmy przypadek, że jeden z zakładów zamierzał sprzedać kilka tysięcy butelek napoju z przebitymi datami ważności - informuje S. Jaślikowski.
W sumie ze sklepów w powiecie wycofano przeszło 800 kilogramów przeterminowanej żywności. Najwięcej było nieświeżych konserw mięsnych, rybnych i chipsów. Ponadto inspektorzy sanepidu wydali 200 decyzji o wycofaniu ze sprzedaży artykułów, które mogły zawierać bakterie BSE. - Z półek musiały zniknąć np. 2 tony produktów zawierających pochodne wołowiny, a pochodzące z krajów zagrożonych tą chorobą. Najczęściej były to flaki i gumy do żucia - wyjaśnia dyrektor Jaślikowski.
Okazuje się, że największy brud panuje w wiejskich sklepikach, które nie mają bieżącej wody i toalet. Sprzedawcy albo wcale nie zakładają odzieży ochronnej albo stają za ladą w brudnych fartuchach. Nierzadko zdarza się, że towar leży na podłodze, ściany są wilgotne i pleśnieją, lodówki są zepsute, a pracownicy nie mają aktualnych książeczek zdrowia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!