niedziela, 11 grudnia 2016 r.

Zamość

Co będzie wiosną?

Dodano: 20 listopada 2001, 14:03

W zamojskich spółdzielniach mieszkaniowych nie brakuje dłużników. Eksmisje takich osób zdarzają się, ale nierzetelni lokatorzy rzadko są wyrzucani na bruk. Najczęściej spółdzielnie mieszkaniowe nakazują im przenoszenie się do lokali zastępczych. Przez najbliższe miesiące osoby zalegające z opłatami za czynsz są dodatkowo chronione ustawą, która na całą zimę zakazuje wyrzucania ludzi na ulicę.

Przedstawiciele zamojskich spółdzielni mieszkaniowych zgodnie podkreślają, że starają się unikać eksmitowania zadłużonych lokatorów na bruk. - Obecnie w naszej spółdzielni jest ponad dwustu dłużników, którzy czynszu nie płacą co najmniej od trzech miesięcy - mówi Halina Bednarz, kierownik działu członkowsko-mieszkaniowego SM im. W. Łukasińskiego w Zamościu. - Ale eksmisji nie wykonujemy prawie w ogóle. Ostatnia poważna miała miejsce trzy lata temu. Zdarza się oczywiście, że przenosimy zalegających z opłatami lokatorów do lokali zastępczych. W tym roku były dwie takie eksmisje, a w ubiegłym pięć. Rozwiązanie takie jest zawsze sprawą przykrą i bolesną dla każdej ze stron, mimo że odbywa się przecież zgodnie z wyrokiem sądu.
- Łącznie w tym i ubiegłym roku, w naszej spółdzielni, doszło do trzydziestu pięciu eksmisji, z czego w dziesięciu przypadkach dłużnicy nie otrzymali pomieszczenia zastępczego - informuje Marek Sobań, członek zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej im. Jana Zamojskiego. Nieco inaczej sytuacja wygląda w niewielkiej SM Energetyk, gdzie żadnej eksmisji nie przeprowadzano ani w tym, ani w ubiegłym roku. Janusz Pilewicz, prezes tej spółdzielni powiedział nam jednak, że wszystko wskazuje na to, że takie rozwiązania staną się konieczne w roku przyszłym.
W każdym przypadku, zanim dojdzie do eksmisji musi minąć sporo czasu. Najpierw prowadzone są rozmowy między spółdzielnią a lokatorem, a wszystko po to, by sprawę rozwiązać ugodowo. Spółdzielnia ustala, z jakiego powodu czynsz nie został uregulowany i ewentualnie oferuje pomoc. Najczęściej proponuje się rozłożenie zadłużenia na raty. Dopiero, gdy wielokrotne rozmowy do niczego nie prowadzą, pozostaje droga sądowa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO