środa, 7 grudnia 2016 r.

Zamość

Czy boimy się wojny?


Czy po amerykańsko - brytyjskim ataku na Afganistan mieszkańcy Zamościa obawiają się wojny? To pytanie zadawaliśmy wczoraj kilku osobom.

Mariusz Grad, portier w hotelu "Zamojski”.
- Szczerze mówiąc nie boję się, aczkolwiek czuję pewien niepokój. Wydarzenia w USA dowodzą, że na świecie są szaleńcy. Ktoś taki może również odpalić bombę atomową i może być bardzo gorąco. Jako optymista wierzę jednak, że do tego nie dojdzie. Może natomiast zdarzyć się w Polsce coś podobnego, jak w Nowym Jorku, choć nie na taką skalę. Na pewno jednak nic złego nie stanie się w Zamościu. Nasze miasto jest według mnie pod tym względem bezpieczne.

Leszek Krysiak, uczeń szkoły średniej.
- Boję się trochę tej wojny. Nie wiadomo, co z tego może wyniknąć. Andrzej Olechowski powiedział w telewizji, że jak będzie trzeba, to pójdziemy umierać za Amerykę, ale on nie pójdzie. Jeśli ktoś pójdzie, to tylko tacy młodzi, jak my. Ja piętnastego października idę do WKU na rejestrację poborowych.

Bernard Kowalczyk, właściciel restauracji "Arkadia”.
- Wojny się nie boję. Jesteśmy w dobrych sojuszach. Rosja też przystąpiła do paktu antyterrorystycznego. Jest duża międzynarodowa koalicja, która ma bronić demokracji. Wykluczyć nie można, że i u nas może dojść do jakichś incydentów, ale tego nie dopuszczam. Terroryści nie mają szans z obrońcami demokracji, z nowoczesną techniką amerykańską. Stany Zjednoczone, Rosja, Japonia, każdy kraj, który już się czegoś dorobił w czasach pokoju, nie będzie dążyć do wojny. My, którzy pierwsi w Europie doświadczyliśmy okropieństwa II wojny, którzy przeżyliśmy totalitaryzm, na pewno będziemy bronić z trudem zdobytych osiągnięć demokracji. Rozmawiała Zofia Sawecka
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO