środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Czy psy to kupią?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2005, 18:19
Autor: Zofia Sawecka

Idziesz z psem na spacer? Weź smycz, kaganiec i woreczek. Przyda się, kiedy twój czworonóg się załatwi. A to, co do torebki zapakujesz, wrzuć do specjalnego kosza. 30 specjalnych pojemników na psie odchody pojawiło się właśnie na najpopularniejszych terenach spacerowych Zamościa

Żółto-czerwone kosze stoją na Plantach, w parku Miejskim, na nadrzecznych bulwarach w osiedlu Orzeszkowej i w rejonie ul. Promiennej.
- Kupiliśmy 30 pojemników. Kosztowały 5,3 tys. zł. W przyszłym roku będzie ich więcej - zapowiada Roman Kozak, dyrektor Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej, Ochrony Środowiska i Infrastruktury Komunalnej Urzędu Miasta Zamość. Czy zamościanie będą z nich korzystać? - To zależy od nich - odpowiada Kozak. - My stworzyliśmy warunki, by sprzątać po psie w cywilizowany sposób. Na przebudowanie świadomości społecznej w tym względzie trzeba trochę czasu.
Dlatego zamojska psia akcja toczy się nie tylko na ulicach, ale także w szkołach. Podczas specjalnie zorganizowanych pogadanek uczniowie mają się dowiedzieć, że o porządek w mieście trzeba dbać. Jakie będą efekty tej nauki? Najprawdopodobniej lepsze, niż dostarczanie woreczków na odchody do zarządów osiedli. Mieszkańcy odebrali wszystkie co do sztuki, ale nie korzysta z nich nikt. - Ja nie spotkałam w mieście ani jednej osoby, która zbierałaby odchody po swoim psie - powiedziała nam Irena Sokołowska, mieszkanka Zamościa. My z kolei nie spotkaliśmy żadnego właściciela psa, który spacerowałby z psem zaopatrzony w woreczek.
Trudno się dziwić, skoro do tej pory nikt nie egzekwuje wprowadzonego przed rokiem obowiązku sprzątania psich kup. - Nie przypominam sobie, żebyśmy kogokolwiek ukarali za to mandatem. Poprzestawaliśmy na pouczeniach i rozmowach - wyjaśnia Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu. Ale zapowiada, że to się zmieni. - Po Nowym Roku zaczniemy trzepać mandaty za brak woreczków i pozostawianie psich nieczystości.
Tymczasem pojawienie się pojemników wywołuje skrajne opinie. Jedni miasto chwalą, inni się tym pomysłem oburzają. - Nie mają co robić w tym Ratuszu, tylko psów się czepiają - denerwuje się właściciel rudego jamnika na Plantach. Inni psiarze się cieszą. Proponują natomiast, by przy pobieraniu podatku za psa, miasto wydawało specjalne łopatki do sprzątania. - Niechże ten podatek czemuś służy - uzasadnia swoją opinią na ten temat Albert Karwowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!