wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Czytamy, niestety, coraz mniej...

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2009, 10:37
Autor: Bogdan Nowak

ROZMOWA ze Sławomirem Bartnikem, właścicielem księgarni im. Bolesława Leśmiana w Zamościu i prezesem Zamojskiego Towarzystwa Leśmianowskiego

Czytelnictwo w Zamościu spada. Nie lubimy książek?

- Wypożyczamy ich z bibliotek coraz mniej i rzadko kupujemy. Badania nie napawają optymizmem. W 2008 r. tylko 38 proc. Polaków sięgnęło po książkę. Jedną książkę.

Nie chodzi tu jednak tylko o literaturę piękną. Liczono m.in. poradniki kucharskie i… podręczniki szkolne. W Zamościu sytuacja jest podobna. Czytamy mało, coraz mniej…

Szkoda. Bo oferta wydawnicza jest ogromna, a księgarskie półki aż puchną od wspaniałych albumów, książek historycznych i powieści. Starych i nowych. Tylko w ub. roku wydano w Polsce 10 tys. książek!

Niektóre z tych tytułów było mocno promowanych w mediach. To oczywiście trochę nakręciło sprzedaż. Bez tego pewnie statystyki byłyby jeszcze gorsze.

Może książki są po prostu za drogie?

Zasobność portfela nie jest raczej decydująca. Nie sięgamy po książkę, bo nie mamy takiego nawyku. Skoro rodzice nie czytają, dzieci też nie chcą tego robić.

Winien jest też system edukacyjny. Po prostu czytanie nie jest w szkołach promowane. Oczywiście książki powinny być także tańsze. Zwłaszcza u nas.

Dlaczego? W Zamościu wiele osób żyje niemal na krawędzi ubóstwa. Jeśli mają wybrać zakup książki albo ubrania dla dziecka, wiadomo na co się zdecydują.

Na szczęście także u nas jest stała grupa osób, którzy bez obcowania z książkami nie wyobrażają sobie życia. Jak ich rozumiem. Też do nich należę. Nie tylko z racji mojego zawodu. Książki uczą, rozwijają osobowość, poszerzają horyzonty… Są najlepszymi przyjaciółmi.

Kilka dni temu obchodzono Międzynarodowy Dzień Książki. W Zamościu nie był chyba z tej okazji zbyt wielkiej fety…

Każdy klient, który tego dnia kupił książkę dostawał różę. Tak było m.in. w naszej księgarni. To stary zwyczaj, który przywędrował do nas z Katalonii. Tam w dzień św. Jerzego kobiety dostawały od mężczyzn różę, a mężczyźni od wybranek serca otrzymywali książkę. Piękne.

W naszym kraju zwyczaj przejęli księgarze. Wręczają kwiaty tym, którzy 23 kwietnia kupują u nich książkę. Oczywiście, jeśli to była literatura piękna, a nie np. kalendarz. My wręczyliśmy tego dnia ok. 90 róż.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 kwietnia 2009 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kogo stać dzisiaj na dobrą książkę? 50 zł to minimum.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!