sobota, 10 grudnia 2016 r.

Zamość

Decyzja należy do prokuratora


Radosław X, lat 19 z Zamościa został aresztowany na początku października. Zrozpaczony ojciec zwrócił się do naszej redakcji o pomoc. - Wiem, że syn przyznał się do tego, czego nie zrobił. Wziął wszystko na siebie. Faktyczni sprawcy włamania wchodzą na drzewo w pobliżu Zakładu Karnego i straszą go, że jeśli ich wyda, to się z nim rozprawią. Syn też nie jest święty. Musi ponieść odpowiedzialność za to, co zrobił. Ale za to, co faktycznie zrobił on, a nie ktoś inny - powiedział nam ojciec Radka.

Rodzina jest załamana. Głównie dlatego, że Radek jest uczniem maturalnej klasy. Rodzicom bardzo zależy na tym, aby do zakończenia śledztwa chłopak mógł chodzić do szkoły i zdawać maturę razem ze swoimi rówieśnikami. Obawiają się, że w przeciwnym razie syn nigdy już nie podejdzie do matury i straci szanse na normalne życie.

Pytamy w prokuraturze

Romuald Sitarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu powiedział nam, że Radek został aresztowany za udział w dwóch włamaniach; jedno na wartość 3 tys. zł, drugie - na 9 tys. zł. Ze względu na dużą wartość mienia i wysokość grożącej mu kary, sąd zastosował areszt tymczasowy. Adwokat Radka wniósł zażalenie, ale sąd drugiej instancji utrzymał areszt w mocy. Prokurator Sitarz powiedział nam także, że w uzasadnieniu orzeczenia sądu nie ma żadnej wzmianki o obawach ewentualnego matactwa czy utrudniania śledztwa przez podejrzanego. W tym upatrujemy szansę na ewentualne złagodzenie środka zapobiegawczego w przyszłości.

Ile wiemy dziś...

Ustaliliśmy, że Radek ma dobrą opinię w szkole i dotychczas nie był notowany przez policję, choć przyznał się dodatkowo do kradzieży dwóch rowerów. Dyrektor szkoły gotów jest poręczyć za niego, żeby chłopak mógł kontynuować naukę. Adwokat Radka wystąpił z wnioskiem o zamianę aresztu na dozór policji. Mirosław Buczek - szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu powiedział nam, że wnioski w takich sprawach można składać raz na trzy miesiące. Zatem, dopiero po upływie tego czasu, prokurator rozważy i przedstawi sądowi, czy można zmienić Radkowi areszt na dozór. Tymczasem policja prowadzi intensywne czynności w sprawie włamań, z którymi Radek ma związek.
Rodzice nie wiedzą o swoim synu wszystkiego. Mają jednak nadzieję, że okaże się dość dojrzały, by stawić czoło sytuacji. W całej sprawie nie jesteśmy w stanie zrobić dla nich nic więcej. Decyzja należy do prokuratora. Chcemy jednak, by rodzice chłopaka wiedzieli, że nam także zależy na tym, by każdy młody człowiek, który uległ złym wpływom środowiska, miał szansę powrotu na lepszą drogę życia. Dlatego do sprawy na pewno Radka wrócimy
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO