piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zamość

Dentyści boją się nocy

Dodano: 4 kwietnia 2005, 20:41

Zasiadający do kolacji zamościanie powinni uważać na zgryz. Bo gdy złamie się ząb, do najbliższego dentysty trzeba jechać do Tomaszowa Lubelskiego.
Zatrudniony w tomaszowskim szpitalu chirurg szczękowy to jedyny stomatolog na Zamojszczyźnie, który pełni nocne dyżury.

Zamojska delegatura Narodowego Funduszu Zdrowia od kilku lat bezskutecznie usiłuje nakłonić zamojskich dentystów do podjęcia nocnej pracy. - Niedawno zorganizowaliśmy nawet specjalne spotkanie, ale jak zwykle nie było zainteresowania - skarży się Witold Tkaczyk, dyrektor zamojskiej delegatury NFZ. - Gdyby byli chętni w Biłgoraju, Hrubieszowie czy Zamościu, kontrakty na nocną opiekę dentystyczną moglibyśmy podpisać od ręki - zapewnia Tkaczyk.
Zamościanie mogą liczyć jedynie na dyżury w niedziele i święta w Niepublicznym Zakładzie Opieki Stomatologicznej w przychodni przy ul. Kilińskiego, ale tylko w dzień. Przychodnia ta zatrudnia kilkunastu dentystów, więc mogłaby zorganizować także dyżury nocne. Ale lekarze boją się o swoje bezpieczeństwo. - Dzierżawimy pomieszczenia na pierwszym piętrze dużego budynku. Strach tu zostawać po nocy, a zatrudnienie ochroniarza się nie opłaca - tłumaczy Danuta Marcyniuk, prezes zamojskiego NZOS.
Zadania nie podjął się też Szpital Wojewódzki im. Jana Pawła II, gdzie przecież jest całodobowa ochrona. - Mamy tylko trzech dentystów na etacie. W takiej sytuacji nie da się ułożyć grafika nocnych dyżurów - tłumaczy Andrzej Mielcarek, dyrektor szpitala "papieskiego”.
Ciekawe, że w Tomaszowie Lubelskim kontrakt na nocne dyżury stomatologiczne ma podpisany tylko jeden lekarz. Jest nim specjalista od chirurgii szczękowej Stanisław Kurzępa, zatrudniony w tamtejszym szpitalu. Obsługuje ponad 400 tysięcy potencjalnych pacjentów z całego byłego województwa zamojskiego. Jak to możliwe? - Nie prowadzi nocnego trybu życia - uspokaja Dionizy Hałasa, zastępca dyrektora Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Tomaszowie Lubelskim. - Doktor Kurzępa jest po postu pod telefonem. W razie potrzeby dzwonią do niego i przyjeżdża.
Układ jest opłacalny, bo bez względu na to, czy tomaszowski dentysta ma pacjentów czy nie, dostaje od NFZ 280 zł za jeden dyżur.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!