piątek, 24 listopada 2017 r.

Zamość

Dinozaury, niedźwiedzie i inne zwierzaki na wystawie w RPN

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 kwietnia 2010, 17:36

Jak zmieniała się przyroda Roztocza na przestrzeni milionów lat, a jak wygląda dzisiaj dowiedzą się ci, którzy odwiedzą ekspozycję "Przyroda Roztoczańskiego Parku Narodowego” w Zwierzyńcu. Wrażenia gwarantowane.

Choć stała ekspozycja zostanie uroczyście otwarta dopiero za miesiąc, to już można ją zwiedzać. Kosztowała ponad 1 mln złotych.

– Na przygotowanie wystawy (m.in. wykonanie dioram, montaż nagłośnienia, oświetlenia i eksponatów – red.) oraz budowę letniej sali edukacyjnej, a także remont i termomodernizację ośrodka wydaliśmy ok.1,7 mln złotych – precyzuje Zdzisław Strupieniuk, dyrektor RPN. – 90 proc. dofinansowania otrzymaliśmy na ten cel z NFOŚiGW.

Wystawa podzielona jest na kilka części. Składa się z 11 dioram prezentujących 17 charakterystycznych dla RPN środowisk – od bobrów do buczyn.

Wykonania ekspozycji i jej opracowania plastycznego podjęło się Towarzystwo Projektowe "Kreator” z Białowieży.

Zwiedzanie rozpoczynamy od okresu kredowego. – W tym czasie na naszym terenie przeważało płytkie i ciepłe morze kredowe – opowiada Paweł Marczakowski, kierownik działu ds. nauki i edukacji w RPN, a zarazem autor scenariusza wystawy.

Toń wodną przecinały wielkie mozazaury polujące na ryby, amonity, belemnity i inne głowonogi oraz morskie bezkręgowce.

Na lądach pełnię rozwoju przeżywały dinozaury. Wzdłuż brzegów morskich, w tym na obszarze Roztocza, wędrowały stada roślinożernych dinozaurów kaczodziobych, tzw. hadrozaurów; w ślad za nimi podążały drapieżne dinozaury z grupy teropodów.

Jak wyglądały? To trzeba zobaczyć w ośrodku.

Na kolejnej dioramie widzimy pierwotną puszczę i zwierzęta, które w niej żyły, m.in. niedźwiedzie, wilki, rysie, żbiki, a w konarach potężnych drzew zobaczyć było można sokoła wędrownego.

A co pływa w wodzie? Szczupak, okoń, karp, płocie oraz żaby, wytrwale poluje wydra. Niekiedy w pobliżu przepływa bóbr.

Jeżeli ktoś czegoś nie zapamiętał, może skorzystać z umieszczonych przy każdej dioramie dotykowych paneli multimedialnych. Większość znajdujących się na wystawie eksponatów to tzw. okazy dermoplastyczne, czyli spreparowane zwierzęta, które zginęły w sposób naturalny lub są ofiarami kolizji.

– Odgłosy zwierząt, które do nas docierają przy oglądaniu wystawy sprawiły, że poczułam się, jakbym naprawdę była w lesie. Wrażenia są niesamowite – powiedziała nam turystka z Warszawy Anna Delmanowicz, która obejrzała już ekspozycję.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!