niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Dobry wiatr od Wicherka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 maja 2007, 19:08
Autor: Bogdan Nowak

Koncert połączonych sił orkiestry, kilku zespołów oraz chórów, m.in. z Zamościa i Hrubieszowa, zrobił w mieście furorę.

Mieszkańcy Zamościa byli nim zachwyceni. To jednak dopiero początek niezwykłych projektów dyrektora "Namysłowiaków”.

- Koncert wypadł dobrze, chociaż musieliśmy się borykać z przeciwnościami - mówi Tadeusz Wicherek, dyrektor POW. - W Zamościu brakuje m.in. dobrego nagłośnienia oraz mikrofonów. Zabrakło też laserów, dymów oraz innych efektów specjalnych. Gdyby się pojawiły, koncert nabrałby innego wymiaru. Ale i tak sporo dokonaliśmy.
Tadeusz Wicherek pracuje jako dyrektor POW od dwóch miesięcy. Jego CV jest imponujące. Wykładał m.in. w Warszawskiej Akademii Muzycznej oraz prowadził orkiestrę symfoniczną tej uczelni. Był też dyrektorem fFilharmonii Kaliskiej i filharmonii w Jeleniej Górze. Od 1990 roku jest też dyrygentem Warszawskiej Opery Kameralnej oraz Warszawskiej Orkiestry Symfonicznej. Słynie z kreatywności. Już przestawił zamojską orkiestrę na nowe tory. Dotychczas POW specjalizowała się w utworach inspirowanych folklorem. Teraz grają inaczej. W sobotę, na Rynku Wielkim w Zamościu, "Namysłowiacy” zaprezentowali muzykę napisaną przez Zbigniewa Małkowicza do Psalmów Dawida. Towarzyszyły jej m.in. chóry: Państwowej Szkoły Muzycznej w Zamościu, "Lechitów” z Hrubieszowa, "Signum Spei” oraz zespołu "Lumen”. Na scenie wystąpiło kilkaset osób. Całością dyrygował Tadeusz Wicherek. Takiego koncertu jeszcze w Zamościu nie było. - To dopiero początek - zapowiada Wicherek. - Pracujemy już nad koncertem dla dzieci. Będzie to muzyka do bajek Disneya.
W tym roku zamojski magistrat wyda na POW dokładnie 1 mln zł, 240 tys. zł dołożyło Ministerstwo Kultury, a 100 tys. Lubelski Urząd Marszałkowski (zapowiedział to wicemarszałek Andrzej Olborski).
- Każda złotówka jest na wagę złota, ale to nadal za mało - mówi Tadeusz Wicherek. - W tym roku powinniśmy jeszcze wydać co najmniej 1,5 mln zł, głównie na promocję. Bez tego nasza orkiestra nigdy nie wypłynie na szerokie wody.
Dyrektor ma nie tylko plany muzyczne. - Zamojski magistrat planuje renowację fortyfikacji, a nasza sala mieści się w bramie, która jest ich częścią - mówi Wicherek. - Na szczęście, nie musimy się z niej wyprowadzać jeszcze przez trzy lata. Co będzie potem? Trzeba wybudować nowoczesną salę koncertową, np. w miejscu zdewastowanego amfiteatru w Zamościu. Już rozmawiałem o tym z prezydentem. Wstępny projekt złożyłem do architektów UM.
W budynku miałyby się znaleźć m.in. sale na 700 i na 200 osób oraz zaplecza dla muzyków. Ile miałoby to kosztować? Na razie nie wiadomo. Co na to zamojscy urzędnicy?
- O pieniądze można spróbować postarać się z UE - zastanawia się Jadwiga Kijek, skarbnik zamojskiego UM. - To dobry pomysł. Taka sala na pewno by się w mieście przydała.
Mieszkańcy Zamościa są tym zachwyceni. - Po raz pierwszy "Namysłowiacy” wyszli z opłotków - mówiła podczas sobotniego koncertu 23-letnia studentka. - Dobry wiatr nam przywiał tego Wicherka. On nasze miasto naprawdę rozrusza!
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!