wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Doktor W. już nie będzie operował

Dodano: 11 listopada 2008, 18:34

Zamość, Hrubieszów. Szpital w Hrubieszowie będzie prawdopodobnie kolejnym, z którym pożegna się zamojski lekarz Zbigniew W.

I to na dłużej, bo oprócz kary więzienia w zawieszeniu i grzywny - sąd zakazał mu przez cztery lata wykonywania zawodu. - To dla chirurga śmierć - ocenia skazany.

W marcu 2005 roku 35-letnia kobieta trafiła do szpitala w Lubaczowie na Podkarpaciu, gdzie miała poddać się zabiegowi usunięcia kamieni żółciowych.

Laparoskopię przeprowadzał Zbigniew W., który był wówczas ordynatorem tamtejszej chirurgii. W trakcie zabiegu doszło do przebicia aorty brzusznej i żyły dolnej głównej. Mimo że stan pacjentki stale się pogarszał, kontynuowano usuwanie kamieni. Gdy po kilku godzinach zdecydowano się na przetransportowanie chorej do Lublina, jej stan był już krytyczny. Zmarła po miesiącu. Bezpośrednią przyczyną śmierci była sepsa.

Prokuratura oskarżyła Zbigniewa W. o narażenie kobiety na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Według śledczych, chirurg zaniedbał podstawowe procedury stosowane w tego typu przypadkach, nie wezwał na czas specjalistów i za późno zdecydował o przetransportowaniu pacjentki do Lublina. Zarzucono mu również sfałszowanie dokumentacji lekarskiej dotyczącej zdarzenia.

Sąd Rejonowy w Lubaczowie skazał go na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 4 lata, czteroletni zakaz wykonywania zawodu lekarza oraz grzywnę. Taki sam werdykt zapadł w ostatni piątek w drugiej instancji - przed Sądem Okręgowym w Przemyślu. Wyrok jest prawomocny. Chirurg nie przyznał się do winy.

- Sąd nie udowodnił, w jaki sposób zostały uszkodzone naczynia krwionośne pacjentki - powiedział nam wczoraj Zbigniew W. - Zrobiłem, co mogłem. Stało się nieszczęście. Współczuję rodzinie zmarłej. Wystąpię o kasację wyroku.

Doktor W. podkreśla, że pracuje w zawodzie 34 lata i przeprowadził przez ten czas ponad 8 tysięcy operacji, w tym 1600 laparoskopowych.

Dyrektor hrubieszowskiego szpitala, gdzie od roku pracuje skazany chirurg, jest na urlopie. - Nic nie wiem o wyroku, jestem za granicą - powiedział nam Tadeusz Garaj. - Po powrocie zapoznam się ze sprawą.

To nie pierwsze kłopoty z prawem Zbigniewa W. Zanim trafił do pracy w Lubaczowie, był ordynatorem chirurgii w zamojskim szpitalu "papieskim”. Pod koniec 2004 r. dyrektor odwołał go ze stanowiska i nie przedłużył umowy o pracę.

Wcześniej prokuratura oskarżyła chirurga o przyjęcie od 61-letniego Władysława S. 1 tys. zł łapówki w zamian za przeprowadzenie operacji. Sąd uniewinnił go później od tego zarzutu, ale dalej bada, czy nie popełnił błędu w sztuce medycznej skutkującego zgonem Władysława S.

Mężczyzna zgłosił się do szpitala w lipcu 2003 r. Zmarł kilka dni po operacji przepukliny i żylaków, którą przeprowadził doktor W. Śledczy ustalili, że śmierć pacjenta spowodowana była przecięciem jelita cienkiego podczas operacji.
Czytaj więcej o:
~GOŚĆ~
wacław
misiek
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~GOŚĆ~
~GOŚĆ~ (13 listopada 2008 o 10:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wacław napisał:
A kim ty jesteś baranku Boży że piszesz że osobiście zabrałbyś prawo wykonywania zawodu lekarzom . Ja też osobiście zabrałbym prawo wykonywania zawodu całej rzeszy pseudofachowców typu hydraulicy ,mechanicy ,urzędnicy itp. Nie mam jednak takich uprawnień więc więcej pokory mój dobry człowieku.


A TY CHYBA JESTES TYM Z TYSIĘCY LEKARZY Z BOŻEJ ŁASKI, KONIOWAŁÓW CO ABY NA KASĘ LICZĄ!!! A ZYCIE LUDZKIE MAJA W D..
Rozwiń
wacław
wacław (12 listopada 2008 o 17:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mag napisał:
Lekarze byli przyzwyczajeni do tego, że ich błędy przykryje ziemia. Dlatego też, błędy jakie popełniali zostawały bezkarne. Ostatnio chyba więcej się mówi i pisze na ten temat. Bo wcześniej był to temat tabu. Przykre to, że lekarz który powinien ratować życie - bo w końcu ten zawód sobie wybrał traktuje pacjenta często jako zło konieczne. To nie nasza wina, że zarabiają mało, to nie wina pacjentów, że nie stać ich na prywatne leczenie bo sami też zarabiają mało, a przecież co miesiąc od pensji potrącane są składki. Osobiście znam lekarzy, którzy są lekarzami z prawdziwego zdarzenia ale spotkałam się i z takimi którym osobiście odebrałabym prawo wykonywania tego zawodu.


A kim ty jesteś baranku Boży że piszesz że osobiście zabrałbyś prawo wykonywania zawodu lekarzom . Ja też osobiście zabrałbym prawo wykonywania zawodu całej rzeszy pseudofachowców typu hydraulicy ,mechanicy ,urzędnicy itp. Nie mam jednak takich uprawnień więc więcej pokory mój dobry człowieku.
Rozwiń
misiek
misiek (12 listopada 2008 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
dac im podwyzki bo ropa drozeje do luksusowych aut, wczasy drozeją no i domy tez bo w lepiankach nie mieszkają.


A co ma piernik do wiatraka? Jak chcesz to lecz się sam .Ucz swoje dzieci na lekarzy to będą zarabiały po 10 latach pracy w zawodzie trochę więcej niż układacz parkietów.lekarz ma dobrze pracować i dobrze zarabiać.
Rozwiń
Gość
Gość (12 listopada 2008 o 11:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pacjent napisał:
Zestawcie ilość ludzi których uratował z tym nieszczęciem które miało miejsce.Wydawać wyroki jest łatwiej niz operować.


Zgoda, jednak nie można ignorować sygnałow o błędach popełnianych przez lekarzy i tak jest to grupa najbardziej uprzywilejowana a na tym wszystkim cierpi pacjent.
Inną sprawą mówiącą o tym, ze jednak pan "doktor" obawiał się konsekwencji nieudolnie przeprowadzonej operacji jest fakt fałszowania dokumentów. Czegoś musiał się obawiać, skoro próbował to ukryć.
Im więcej będzie tego typu wyroków tym szybciej lekarze nauczą się, ze zdrowie pacjenta jest najważniejsze, nie pieniądze i nie zajmowane stanowiska.
Ilu jest w Polsce dobrych lekarzy, czas oddzielić tych złych i posłać ich tam gdzie ich miejsce.
Rozwiń
pacjent
pacjent (12 listopada 2008 o 08:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zestawcie ilość ludzi których uratował z tym nieszczęciem które miało miejsce.Wydawać wyroki jest łatwiej niz operować.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!