piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Drogowskazy, które prowadzą donikąd

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2004, 22:46

Zamczysko średniowieczne, 300 metrów - informuje gustowny drogowskaz w centrum Skierbieszowa. Jednak już po kilkudziesięciu metrach, zamiast na zamczysko natrafiamy na dzikie wysypisko śmieci i porośnięte sitowiem moczary.

- Nie ma szans, żeby pan przeszedł, zwłaszcza po deszczu. Ale i tak nie ma co tam oglądać. Parę lat temu jeszcze trochę cegieł leżało, ale rozkradli - informuje napotkany na ulicy mieszkaniec Skierbieszowa.
Tablicy zachęcającej do zwiedzenia zamczyska nie postawili bynajmniej okoliczni dowcipnisie. Wbrew pozorom, wskazuje ona właściwy kierunek, a za jej umieszczenie odpowiadają lokalne władze. - Sam pomagałem to stawiać - potwierdza przechodzień.
Podobnych "atrakcji” w Skierbieszowie jest więcej. Kilkaset metrów dalej napotykamy kolejną tablicę wskazującą drogę. Tym razem na "Wzgórze”, na którym to rzekomo mieszczą się: "Pozostałości folwarku - spichlerz murowany z końca XVIII wieku oraz podziemia”. Niestety, po pokonaniu kilkudziesięciu schodków, zastajemy jedynie zagajnik i kilka domów.
Czyżby znowu podstęp niecnych urzędników? - Podziemia są i to potężne, ale sam pan nie trafi. Musiałby się pan z mężem umówić, to by wziął latarkę i pokazał, jak to wygląda - uspokaja Teresa Suszko, właścicielka części terenu "Wzgórza”. - Ale do zwiedzania raczej tam nie ma za wiele. Większość jest zamurowana, a z reszty ludzie zrobili sobie śmietnisko. Jakiś żwir tam leży - rozwiewa nadzieje pani Teresa.
Na jakie jeszcze niespodzianki może natrafić naiwny turysta w Skierbieszowie, wiedzą już tylko gminni urzędnicy. - Tę ścieżkę do "Zamczyska” faktycznie trzeba będzie uporządkować. Nawet była u nas nauczycielka, która chciała swoją klasę zaprowadzić tam na wycieczkę i nie mogła dojść - przyznaje Dariusz Piekut, zastępca wójta Skierbieszowa i wcale nie uchyla się od odpowiedzialności za całe zamieszanie. - W gminie mamy kilkanaście zabytków, które chcieliśmy wyremontować za pieniądze z funduszy strukturalnych. Powstałby atrakcyjny szlak turystyczny, ale Urząd Marszałkowski odrzucił nasz projekt, bo zabrakło pieniędzy - tłumaczy Piekut.
Projekt opiewał na 600 tys. zł. Za te pieniądze miał powstać mały skansen mieszczący centrum kulturalno-informacyjne i muzeum, do tego ścieżka rowerowa, a na jej trasie wyremontowane zabytki. Projekt został odrzucony już w ubiegłym roku, jednak wiosną tego roku niezrażone niepowodzeniem władze gminne ustawiły kilkanaście tablic informacyjnych.
- To wprowadzanie ludzi w błąd. Nie powinno się tego robić - mówi Tadeusz Grabowski, kierownik zespołu udostępniania zasobów Roztoczańskiego Parku Narodowego, który jako ekspert pomagał w przygotowaniu projektu. - Moja rola skończyła się na etapie przygotowań, więc dopiero teraz dowiaduję się, że został odrzucony. Szkoda, bo był zgrabnie pomyślany i nie dostrzegłem w nim uchybień formalnych - opowiada Grabowski.
Dlatego władze gminy nie zamierzają złożyć broni. - Wniosek złożymy jeszcze raz. Może teraz pieniędzy wystarczy - zapowiada wójt Piekut. Tymczasem w magazynie Urzędu Gminy Skierbieszów na montaż czeka pięć kolejnych tablic informacyjnych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!