czwartek, 23 listopada 2017 r.

Zamość

Są kłopoty z zaopatrzeniem placówki w leki. A wszystko po tym, jak w czwartek po południu Telekomunikacja Polska SA odłączyła szpitalowi przy ul. Peowiaków w Zamościu telefony, z wyjątkiem tych, które są niezbędne do ratowania życia i zdrowia pacjentów.

O całej sprawie informowaliśmy wczoraj. Zamojski szpital został pozbawiony połączeń telefonicznych, gdyż jest winny telekomunikacji 16,899 tys. zł za rachunki telefoniczne. A placówka nie ma pieniędzy.
– Mamy szpitalną aptekę, której pracownicy muszą dzwonić z prywatnych telefonów do hurtowni medycznych, żeby zamówić towar – informuje Mariusz Paszko, dyr. ds. ekonomicznych w Samodzielnym Publicznym Zespole Zakładów Opieki Zdrowotnej w Zamościu.
Szpitalowi pozostawiono trzy numery telefoniczne; na izbie przyjęć,
w laboratorium serologicznym
i centrali.
– Nie jest wykluczone, że podłączymy do tych numerów inne linie telefoniczne, ale wtedy będą jeszcze większe problemy z dodzwonieniem się do szpitala.
Witold Tkaczyk, dyr. zamojskiego oddziału Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych, przyznaje, że obecna sytuacja szpitala nie jest normalna. – Wiele zależy od organu założycielskiego placówki, czyli miasta.
Krzysztof Zwolan, z-ca prezydenta Zamościa informuje, że Zarząd Miasta zapoznał się z pismem, jakie telekomunikacja wysłała do szpitala.
– Chociaż właścicielem szpitala jest miasto, to nie możemy finansować jego bieżącej działalności i płacić rachunków – wyjaśnia K. Zwolan.
– Gdyby została ogłoszona upadłość szpitala, miasto musiałoby pokryć wszelkie zaległości finansowe tej placówki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!