poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Gmina Dołhobyczów: 73-latek i jego konkubina stracili prawo do opieki nad dziećmi

Autor: (lew)

73-letni mieszkaniec gminy Dołhobyczów i jego młodsza o 45 lat konkubina byli pijani. Starszy synek turlał po podłodze puszkę po piwie, bo nie miał innych zabawek. Sąd Rejonowy w Hrubieszowie pozbawił ich właśnie władzy rodzicielskiej.

Obaj synowie zostaną tymczasowo umieszczeni w placówce opiekuńczo-wychowawczej.

Eugeniusz I. z 28-letnią konkubiną po szkole specjalnej, dwuletnim Pawłem i prawie rocznym Michałem mieszkają w popegeerowskim bliźniaku w gminie Dołhobyczów.

W sierpniu jedna z sąsiadek poinformowała policję, że para po pijaku opiekuje się dziećmi. Arleta P. miała 1,4 promila, jej partner nie chciał poddać się badaniu. Ale – jak zapewnia policja – znajdował się pod działaniem alkoholu.

– Dzieci były zaniedbane, starszy chłopiec bawił się puszką po piwie, bo nie miał innych zabawek – powiedziała nam Edyta Krystkowiak, rzecznik prasowy hrubieszowskiej policji.

Karetka odwiozła maluchy do szpitala. Po dwóch dniach matka odebrała chłopców do domu, ale sprawa trafiła do Wydziału Rodzinnego i Nieletnich hrubieszowskiego sądu. Postanowienie pozbawiające parę władzy rodzicielskiej nad dziećmi nie jest prawomocne.

Przypomnijmy, że cztery lata temu Arleta P. urodziła Eugeniuszowi I. pierwszego syna. Gdy dziecko miało 3 miesiące jedna z sąsiadek zauważyła, że dzieje się z nim coś niedobrego, bo ciągle śpi.

Chłopczyk w głębokiej śpiączce oraz obrażeniami głowy i nóżki trafił do szpitala. Jego stan był bardzo poważny.

W Dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Lublinie spędził dwa miesiące. Konkubentów sąd pozbawił władzy rodzicielskiej nad Piotrusiem.

Arleta P. zeznała, że upadła z dzieckiem. Za nieumyślne spowodowanie obrażeń zagrażających życiu synka skazano ją i konkubenta na dwa lata więzienia w zawieszeniu. Piotruś trafił do rodziny zastępczej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!