poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Zamość

Gospodynie w natarciu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 maja 2006, 18:40
Autor: Bogdan Nowak

Tak zaciętego spotkania jeszcze nie było. Obie drużyny poszły na całość, a sędzia, żeby śledzić przebieg meczu, musiał kłaść się na murawie. Kilka zawodniczek poturbowano. Jedna z podbitym okiem trafiła do lekarza.

- To było wielkie spotkanie! - śmieje się Mariola Ciupa, kierownik Warsztatów Terapii Zajęciowej w Muratynie. - Wszystkie kobiety grały z zaciętością. Ja mam porządnie stłuczoną nogę. Przegrałyśmy z Kołem Gospodyń Wiejskich 1:0, ale ten gol był samobójczy... Nie wiem, czy się liczy.
Niedzielny mecz był jednym z elementów Programu Zdrowego Stylu Życia, realizowanego i wymyślonego przez 26 dziarskich członkiń KGW z Muratyna. Wdrażany jest od kilku tygodni. Kobiety grają w piłkę nożną, organizują spotkania kulinarne, na których promowane są sałatki, wspólnie tworzą rękodzieło oraz walczą z mężczyznami zbyt często zaglądającymi do kieliszka. W niedzielę zorganizowały w Muratynie "zdrowotny” festyn. Mecz piłki nożnej kobiet był gwoździem programu. Wyzwanie KGW podjęły pracowniczki WTZ z Muratyna. Spotkanie obserwowali mieszkańcy kilku okolicznych wsi oraz m.in. kilkudziesięciu uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej z Muratyna. Kibice przygotowali transparenty, "klubowe” szaliki, trąbki i gwizdki. Bawili się świetnie. Zawodniczki "zgotowały” im niezwykłe widowisko. Po meczu były posiniaczone, zlane potem, ale szczęśliwe.
- Strzeliłam w meczu jedyną bramkę, ale to był fatalny przypadek - usprawiedliwia się Marta Gęborys, psycholog z muratyńskiego WTZ. - Jednak nie wynik jest najważniejszy. Nasze kobiety poczuły, że wspólnie mogą wiele zdziałać. Do tej pory we wsi niewiele się działo. Dzięki takim imprezom, miejscowi świetnie integrują się z osobami niepełnosprawnymi, bawią się i uczą.
Elżbieta Romańczuk, przewodnicząca KGW z Muratyna jest dumna ze swoich zawodniczek. Najstarsze mają... ponad 60 lat. Właśnie zaczęły tworzyć drużynę piłki ręcznej. - Gry zespołowe dla gospodyń z Zamojszczyzny nie mają tajemnic. To talent - mówi skromnie. - Wychodzi nam też walka z alkoholem, głównie w domach. Wspiera nas w tym UG w Łaszczowie.
Kobiety z Muratyna są niestrudzone. Pracują nad uruchomieniem Muzeum Wsi. Zbierają stare kołowrotki, niecki, dzieże, beczki i m.in. rzeźby ludowe. Eksponatów szukają na strychach i w piwnicach. - Inspirują nas pracownicy WTZ - tłumaczy przewodnicząca. - Bez nich nic by nie wyszło. Także na urzędników można liczyć. Chcemy, aby UG pomógł nam kupić stroje sportowe: dresy i trampki. Mam nadzieję, że wójt nam nie odmówi. - Taką drużynę trzeba promować. KGW może na nas liczyć - mówi Stanisław Jędrusina, wójt Łaszczowa.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!