niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Zamość

Harcerze z Horodła sprzątali groby polskich żołnierzy na Ukrainie

Dodano: 24 maja 2011, 14:32

Mieszkańcy Horodła pojechali na Ukrainę, by pokazać, że Polacy pamiętają o swoich bohaterach (Leszek
Mieszkańcy Horodła pojechali na Ukrainę, by pokazać, że Polacy pamiętają o swoich bohaterach (Leszek

Harcerze z Horodła wraz z opiekunami oraz pogranicznikami sprzątali w sobotę groby polskich żołnierzy na cmentarzu w Bielinie na Ukrainie. Nikt się nie oszczędzał.

Za poległych żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Armii Krajowej wspólnie z pogranicznikami i harcerzami modlił się proboszcz parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Hrubieszowie.

– Ziemia wołyńska przesiąknięta jest krwią – mówił na cmentarzu w Bielinie ks. prałat Andrzej Puzon. – Przywieźliśmy znicze, kwiaty i wieńce z biało-czerwonymi wstęgami, by podkreślić, że Polska pamięta o swoich bohaterach. Gdy kilkanaście lat temu przyjechaliśmy tu po raz pierwszy, cmentarz był zarośnięty. Trzeba go porządkować, by ocalić od zapomnienia, i aby pokolenia po nas przejęły tę sztafetę pamięci.

Była modlitwa, zebrani odśpiewali hymn państwowy. Później w ruch poszły grabki, motyczki i szpadle. – Warto tu przyjeżdżać, sprzątać, nie zapominać o tych, którzy tuz zginęli – powiedziała nam harcerka z horodelskiego ogólniaka Patrycja Wikło.

Najmłodszy harcerz miał 11 lat. – Pierwszy raz tu jestem – mówi Damian Matwiejczuk. – Nie jest ciężko: wyrywam chwasty, grabię...

O groby dba m.in. środowisko 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK w Chełmie, które poza Bielinem odwiedza też Rymacze, Zasmyki i Bindugę.

– Tutaj pochowanych jest 67 żołnierzy – informuje jego prezes Jan Markowski. – W tym roku renowację przejdzie cmentarz w Rymaczach, ale mam nadzieję, że uda nam się także odnowić cmentarz, na którym się dzisiaj znajdujemy.

Harcerze z Horodła wraz z pogranicznikami po raz drugi przyjechali sprzątać cmentarz w Bielinie.

– Nasza placówka nosi imię jednego z żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, mjr. Tadeusza Persza, ps. Głaz, dlatego nie możemy zapominać o swoim patronie – przypomina Dariusz Łopocki, komendant Placówki SG w Horodle.

Imię 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK nosi zaś NOSG w Chełmie. – Mamy ze sobą kosiarki, grabie, motyczki – pokazuje Mariusz Kuczyński, zastępca komendanta Placówki SG w Hrubieszowie. – Przydałoby się w przyszłości pomalować płot oraz nagrobki.

Rzecznik prasowy Nadbużańczyków zwraca uwagę, że pracom porządkowym przyświecała chęć ocalenia od zapomnienia pamięci o walczących rodakach.

– Wspólny wyjazd funkcjonariuszy Straży Granicznej z harcerzami to przede wszystkim hołd złożony tym, którzy podczas II wojny światowej oddali swe życie na Kresach, a ponadto ciekawa lekcja historii – twierdzi Dariusz Sienicki.

W drodze do Bielina odwiedziliśmy kościół farny św. Anny we Włodzimierzu Wołyńskim, gdzie ks. Puzon zostawił dary, m.in. odzież, obuwie, zabawki, a także żywność (kasza z warzywami, gulasz, zupa pomidorowa).

– U nas nie przelewa się, więc zawsze coś się przyda – powiedział brat Jan Rafiński, karmelita bosy. – Dary trafiają do najbiedniejszych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!