poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Hodowców bydła robił w konia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2008, 19:11

Biznesmen spod Starego Zamościa zarobił na nieuczciwych transakcjach prawie 350 tysięcy złotych.

Skupował bydło, ale gospodarze nie mogli doczekać się zapłaty. W końcu powiadomili policję. Za szereg oszustw przedsiębiorcy z gminy Stary Zamość grozi teraz do 8 lat pozbawienia wolności.

23-letni Arkadiusz W. jest z zawodu kelnerem, ale nie pracuje w restauracji. Zajmuje się skupem bydła. W zeszłym roku firmowa ciężarówka zajechała do Wólki Panieńskiej, gdzie przedsiębiorca kupił byka za prawie 2 tys. zł. Z gospodarzem uzgodnił, że pieniądze na jego koncie pojawią się w ciągu dwóch tygodni. Czas mijał, a zapłaty nie było widać. Na nic zdały się telefoniczne ponaglenia.

O oszustwach Arkadiusza W. wkrótce zrobiło się głośno nie tylko na Zamojszczyźnie. – Zakupywał bydło na fakturę z odroczonym terminem płatności, a następnie nie regulował należności, wprowadzając pokrzywdzonych błąd – powiedział nam Artur Kubik, szef Prokuratury Rejonowej w Zamościu, która skierowała do sądu akt oskarżenia.

W toku śledztwa ustalono, że we wrześniu biznesmen pojawił się w Donatowie (woj. zachodniopomorskie) i Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie), gdzie od Andreasa H. i Krzysztofa B. kupił ponad 100 sztuk bydła, za które nie zapłacił złamanego grosza.

Trzy miesiące później jego ciężarówka krążyła po Noblinach i Liszkowie (woj. zachodniopomorskie). Władysława K. naciągnął na 147 tys. zł, a kolejnych dwóch gospodarzy na 13 tys. zł. Na początku br. przedsiębiorca wybrał się na Mazowsze. W Bylicach, Skaszewie Włościańskim, Kosiorowie, Golądkowie, Gnatach-Szczerbakach oraz Dziarnie oszukał siedmioro hodowców bydła na prawie 45 tys. zł.

W sumie Arkadiusz W. naciągnął hodowców bydła na prawie 350 tys. zł.
Przedsiębiorca nie przyznał się do popełnienia zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień. Według prokuratury, zawierając umowy z gospodarzami Arkadiusz W. działał z zamiarem oszustwa. Świadczy o tym fakt, że nie popełnił żadnych kroków w celu polubownego załatwienia spraw, a wręcz przeciwnie – ignorował pisemne i telefoniczne wezwania do zapłaty.

Oskarżony, który jest na wolności za poręczeniem majątkowym w kwocie 10 tys. zł, w przeszłości był wielokrotnie karany. Kilka miesięcy temu Sąd Rejonowy w Lubaczowie skazał go za podobne przestępstwo na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata oraz 1,5 tys. zł grzywny.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!