poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zamość

Hrebenne wita po polsku

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2007, 16:55

Na znakach i tablicach z polskimi nazwami miejscowości miały pojawić się dodatkowe - w języku ukraińskim. Ale na razie nic z tego "nie budiet”.

Na pierwszy ogień miało pójść przygraniczne Hrebenne. - Zrobiłem rozeznanie. "Po co stawiać znaki w języku ukraińskim, skoro ktoś je później zamaluje?” - pytali mnie niektórzy mieszkańcy. Nie chcemy konfliktu - wyjaśnia Roman Bożyk, przewodniczący hrebennieckiego koła Związku Ukraińców w Polsce.
Zgodnie z Ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym z 2005 roku dodatkowa nazwa może być ustalona na wniosek rady gminy, jeżeli liczba mieszkańców gminy należących do mniejszości jest nie mniejsza niż 20 proc. Według ostatniego spisu powszechnego, w całej gminie Lubycza Królewska żyje tylko 2,3 proc. ludności niepolskiej, a więc przede wszystkim ukraińskiej.
To kryterium odpada, ale pojawiła się furtka: tablice dwujęzyczne mogą pojawić się również wtedy, gdy za ustaleniem dodatkowej nazwy opowie się ponad połowa mieszkańców miejscowości biorących udział w konsultacjach. Bożyk tu upatrywał sukcesu, ale: - Coraz mniej Ukraińców mieszka w Hrebennem - rozkłada ręce. - Zostało jakieś 20 proc. głównie starszych osób, bo młodzi rozjechali się po Polsce albo wyjechali za granicę.
Podobnie jest w Potokach i Mostach Małych. Dlatego działacze Związku Ukraińców w Polsce nie będą na razie drążyć tematu dwujęzycznych tablic. - A mnie to by w ogóle nie przeszkadzało - mówi proszący o niepodawanie nazwiska mieszkaniec Lubyczy Królewskiej. - Byłem w zeszłym roku na Słowacji i widziałem na terenach przygranicznych tablice z nazwami miejscowości po słowacki i ukraińsku. Nawet fajnie to wygląda.
Cicho będziesz, dalej zajedziesz. Tej zasadzie wierny jest z kolei Wasyl Bezsmertniuk ze Lwowa, którego spotkaliśmy na zamojskim bazarze. - Poczekajmy aż Ukraina wejdzie do Unii Europejskiej - proponuje. - Wtedy będziemy mogli rozmawiać z wami jak równy z równym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!