czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Nowa dyrekcja szpitala nie podoba się lekarzom

Dodano: 9 kwietnia 2010, 17:28

Wypowiedzenia złożyło w zeszłym roku kilkunastu lekarzy. Zapowiedzieli, że wrócą do pracy, gdy starosta odwoła dyrektora i jego zastępczynię. Tadeusz Garaj pożegnał się ze stanowiskiem. – Wicedyrektorce nie spadł włos z głowy, a teraz nawet awansowała – oburzają się dziś niektórzy specjaliści.

Zarząd Powiatu powołał z dniem 1 kwietnia Zofię Laskowską na stanowisko dyrektora szpitala. Jej zastępcą została Bożena Dobrowolska-Mazur z oddziału wewnętrznego.

Nominacje podzieliły środowisko lekarskie. Przeciwnicy, z którymi rozmawialiśmy, nie chcą podawać nazwisk ani specjalności.

– Myśleliśmy, że szefem szpitala zostanie porządny menadżer z zewnątrz, a nie zastępczyni poprzedniego dyrektora – mówią. – Wróciliśmy do punktu wyjścia. Po co było protestować?

W połowie ub. roku lekarze zaczęli masowo składać wypowiedzenia z pracy oraz dyżurów kontraktowych. Z pracą w szpitalu zamierzało pożegnać 19 medyków.

Czarę goryczy przelało zarządzenie dyrekcji o pozostawieniu na nocnym dyżurze na oddziale wewnętrznym jednego, a nie jak dotąd dwóch lekarzy.

Podnosili, że jeden lekarz nie będzie w stanie dotrzeć do ponad 200 pacjentów na oddziale wewnętrznym oraz pięciu pozostałych. – Wrócimy do pracy tylko wtedy, gdy starosta odwoła dyrektora i jego zastępczynię – mówili w rozmowie z Dziennikiem Wschodnim.

Władze powiatu zdawali sobie sprawę, że to może doprowadzić do paraliżu szpitala.

– Postawiono nas pod ścianą i nie było innego wyjścia – tak starosta Józef Kuropatwa skomentował decyzję Zarządu Powiatu o odwołaniu ze stanowiska Tadeusza Garaja.

Ale jego zastępczyni włos z głowy nie spadł. Zofia Laskowska miała pełnić obowiązki dyrektora do czasu rozstrzygnięcia konkursu na to stanowisko. Ale konkursu nie było.

– Zarząd Powiatu powołał panią Laskowską na dyrektora, bo ma takie prawo – powiedział nam starosta hrubieszowski.

Przeciwnicy takiego rozwiązania podnoszą, że ktoś z nich zakpił.

– Wyraźnie wszyscy, w tym pani Dobrowolska-Mazur, domagaliśmy się odwołania pani Laskowskiej. Teraz obie panie pracują ręką w rękę, to nie fair – mówią.

Przypominają, że nowa wicedyrektor ma sprawę karną w sądzie. Chodzi o wyłudzanie rent socjalnych. Cztery lata temu prokuratura oskarżyła ją o wydanie pięć nieprawdziwych orzeczeń o stopniu niepełnosprawności dzieciom pracowników MOPS.

– My jej nie powoływaliśmy, tylko dyrektorka, ale przy aprobacie lekarzy – dziwi się Kuropatwa.

Co na to Bożena Dobrowolska-Mazur?

– Zgodziłam się przyjąć nominację tylko po to, żeby podnieść standard opieki zdrowotnej, czyli żeby pacjenci byli zadowoleni i nam się pracowało lżej – powiedziała nam nowa wicedyrektor.

Ugoda z dyrektorem

Były dyrektor walczył przed sądem o przywrócenie na stanowisko, ale Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę Tadeusza Garaja. Przed Sądem Pracy b. dyrektor próbował dowieść, że odwołano go z naruszeniem prawa i domagał się przywrócenia do pracy lub wypłaty odszkodowania w wysokości ośmiomiesięcznego wynagrodzeni. Ale zawarł z powiatem ugodę, dzięki której nabył uprawnienia emerytalne i otrzymał trzymiesięczną odprawę.
Czytaj więcej o:
doktÓr
doktÓr
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

doktÓr
doktÓr (13 kwietnia 2010 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież ta pani dyrektor już raz szpital ten doprowadziła niemal do bankructwa, tylko pan Garaj cudem uratował ten zakład. Teraz jest nowa władza i są odczuwalne zmiany. Wystarczy pójść do przychodni i popatrzeć dokÓr przychodzi z kilkugodzinnym spóźnieniem i wychodzi przed czasem. wszystko wraca do "normy". Pan doktÓr to jest ponad prawem, zaraz posypią się lekarzom podwyżki zapominając o personelu średnim.
Rozwiń
doktÓr
doktÓr (13 kwietnia 2010 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież ta pani dyrektor już raz szpital ten doprowadziła niemal do bankructwa, tylko pan Garaj cudem uratował ten zakład. Teraz jest nowa zmiana i odczuwalne zmiany, wystarczy pójść do przychodni i popatrzeć dokÓr przychodzi z kilkugodzinnym spóźnieniem i wychodzi przed czasem. wszystko wraca do "normy". Pan doktÓr to jest ponad prawem, zaraz posypią się lekarzom podwyżki zapominając o personelu średnim.
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2010 o 17:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jest taka osoba ktorej należy podziekować
Rozwiń
Gość
Gość (12 kwietnia 2010 o 17:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ha , ha , ha............
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!