środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszów: Ratownicy wyłowili ciało 16-latka z Huczwy

Dodano: 19 czerwca 2011, 17:57
Autor: jsz

 (Archiwum)
(Archiwum)

Strażacy odnaleźli ciało 16-latka, który w czwartek wieczorem utonął w Huczwie. Pływał razem ze swoim 15-letnim kolegą, który cudem uniknął śmierci. Przed wejściem do rzeki obaj chłopcy pili alkohol.

Na ciało 16-latka strażaccy nurkowie trafili dopiero w niedzielę przed południem.

– Odnaleźli je pod mostem, nieopodal boiska klubu piłkarskiego – informuje dyżurny komendy powiatowej PSP w Hrubieszowie.
Do tragedii doszło w czwartkowe popołudnie. Piłkarze trenujący na stadionie przy ul. Ciesielczyka w Hrubieszowie usłyszeli wołanie o pomoc. Dwóch mężczyzn ruszyło na ratunek. Nad rzeką zauważyli dwie tonące osoby.

Jednym z ratowników był strażak z Hrubieszowa, Marcin Lebiedowicz. Skoczył do wody i chwycił za ubranie jednego z chłopców. Udało mu się doholować 15-latka do brzegu rzeki, gdzie udzielono mu dalszej pomocy. Strażak natychmiast popłynął w kierunku drugiego nastolatka.

Zdołał chwycić go za rękę, ale tonący ściągał ratownika na dno. Pod wodą nastolatek wyślizgnął się z uchwytu. Nie udało się go odnaleźć.
Uratowany chłopiec pochodzi z Hrubieszowa. Z jego relacji wynika, że nad Huczwę zaprosił go kolega z Werbkowic. Nad brzegiem, razem z kilkoma dziewczynami pił alkohol. 15-latek postanowił do nich dołączyć. Kiedy miał wracać do domu, jego starszy kolega wskoczył do rzeki i natychmiast zaczął się topić. Chłopiec pospieszył mu z pomocą, ale sam też zaczął tonąć.

Strażacy jeszcze w czwartek po południu rozpoczęli poszukiwanie ciała 16-latka. Bez rezultatu. Akcję wznowiono w piątek rano. Poszukiwania były bardzo trudne, bo po ostatnich opadach deszczu poziom wody w Huczwie znacznie się podniósł. Nurt rzeki jest bardzo silny, a woda mętna. Dlatego ratownikom udało się wyłowić ciało dopiero w niedzielę, ok. godz. 11.00.
Czytaj więcej o:
.......
Henio
Ada.
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

.......
....... (20 czerwca 2011 o 20:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jednym artykułem kłamcy psują ci nastrój
zero w nich lekturach prawdy jebać błaznów
szyją grubą nicią skazani na porażkę
bo jeśli znacie prawdę to wyjdą na tym strasznie
bajkopisarze znów coś wyssali z palca
ściągnęli za to kesz i co za przeje***a akcja
mój ziomek czytał prasę dla rozrywki
90% bzdur nie potrzeba tu rozkminki
zakłamane dziwki tylko puszczają w maliny
jebać te gazety te gazety to są kpiny i nikogo to nie dziwi
że ostra jest riposta na te zakłamane ździry,
Rozwiń
Henio
Henio (20 czerwca 2011 o 14:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Człowiek całkowicie trzeźwy nie skacze do nieznanej wody i nie musi wygrywać z prądem w wodzie.
Rozwiń
Ada.
Ada. (20 czerwca 2011 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gówno do tego ma alkohol. Przyczynił się co prawda do głupoty, ale człowiek całkowicie trzeźwy nie wygra z prądem w wodzie. I to człowiek dorosły. Złapie skurcz i jest po Tobie, nawet na płyciaku. I pieprzycie za przeproszeniem durnoty, że gówniarze się ponapijali i dlatego jeden się utopił a drugi omal też. To jest tragedia. Nie należy roztrząsać sprawy alkoholu, bo on nie ma nic do utopienia się. Po prostu chłopak przegrał walkę o życie.
Jest mi szkoda chłopaka i jego całej rodziny. Płakać mi się chce w ogóle na myśl, co musi przeżywać jego matka i ojciec, rodzina czy też rodzeństwo.
Wyrazy współczucia dla nich.
Rozwiń
dagusia
dagusia (20 czerwca 2011 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja znam tego chłopca co się utopił mieszkaliśmy na jednym osiedlu
jest mi smutno iż bardzo lubiłam tego chłopca
jego matka brdzo przerzywa
Rozwiń
wopr
wopr (20 czerwca 2011 o 10:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Drogi gościu, nie masz pojęcia o ratowaniu. Ciekawe jakbyś wskoczył bez przygotowania do wody o zerowej widoczności.
To nie basen, czy też rzeka o źródlanej czystości. Tu jest walka o życie. Przyjdź i zobacz a później gadaj. Dla mnie Marcin to bohater. Narażał życie dla innych.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!