piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Hrubieszowskie: 300 hektarów pod wodą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2009, 10:43
Autor: Bogdan Nowak

Takiej wiosny nie było od lat. Kilkaset hektarów łąk i pól uprawnych znalazło się pod wodą. Domy nie są wprawdzie zagrożone, ale wiele piwnic zostało podtopionych.

Bug podniósł się o 1,3 metra ponad stan alarmowy. W kłopocie sa nie tylko rolnicy, ale i urzędnicy, bo woda wdarła sie nawet do piwnicy Urzędu Gminy Mircze. Gospodarze już zaczynają liczyć straty. Głównie jednak liczą na pomoc samorządu.

- U nas zalało łąkę i kawałek uprawnego pola - żali się Janina Jakimiec z Gródka (gm. Hrubieszów). - W sumie pod wodą znalazło się ponad pół hektara. Nie wiemy jeszcze jakie są straty. Czekamy aż woda zejdzie.

- Śniegu było dużo i nagle przygrzało potężne słońce - dodaje rolnik ze wsi Miętkie (gm. Mircze). - Wszystko raptem spłynęło do rzeki. I nas zalało. Takiej wiosny nie było od wielu lat. Najgorzej mają właściciele pól przy samym Bugu. Będziemy starali się o jakąś pomoc.

Najgorzej jest w gminie Horodło. Woda zalała tam ponad 200 hektarów nadrzecznych łąk i pól. W kłopocie są rolnicy m.in. z Strzyżowa, Rogalina, Zosina, Horodła, Bereźnicy i Matcza.

- Woda podniosła się w naszej gminie o ponad 1,3 metra ponad stan alarmowy - tłumaczy Paweł Bednarczuk, odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe w UG Horodło. - Trudno jeszcze oszacować ile pod wodą znalazło się pól, a ile łąk. Woda na szczęście już opada. Mam nadzieję, że więcej strat nie będzie.

W gminie Hrubieszów pod wodą znalazło się ok. 100 hektarów. Najgorzej jest w tzw. Królewskim Kącie, niedaleko Gródka. Zalało tam grunty i polną drogę.

- Kłopot jest też w Husynnem i Teptiukowie - dodaje Piotr Tarasiuk w UG Hrubieszów.

Rolnicy z nadbużańskiej gminy Mircze nie mają wody na polach, ale w… piwnicach. Przesiąka ona w gospodarstwach niemal wszystkich wsi m.in. w okolicach Bugu. Mokro jest nawet w budynku należącym do UG.

- To jest specyfika naszej gminy - tłumaczy Henryk Dworak, szef miejscowego referatu organizacyjnego i spraw obywatelskich. - Na wiosnę wody gruntowe się podnoszą i zalewa nam piwnice. Ludzie są do tego przyzwyczajeni. Gdy będzie ciepło, wszystko się wysuszy.

Jedynie gmina Dołhobyczów nie ucierpiała. - U nas nie ma takich kłopotów - zapewnia Józef Demendecki, wójt tej gminy.

Właściciele zlanych pól i łąk załamują ręce. Liczą na pomoc swoich gmin. Czy mają na to szanse?

- Jeszcze za wcześnie aby o tym mówić - zastanawia się Paweł Bednarczuk. - W latach ubiegłych rolnicy mogli starać się o niskooprocentowane pożyczki na pokrycie strat. Wielu rolników z nich skorzystało. Prawdopodobnie w tym roku może być podobnie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
RYBAŁKA
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

RYBAŁKA
RYBAŁKA (9 kwietnia 2009 o 12:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ILE SZCZUPAKÓW WYCIĄGNĄ Z BUŻKÓW JAK WODA OPADNIE TO NIE MÓWIĄ HA TO CZYSTY ZYSK.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!