wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Hutków k. Krasnobrodu: Wśród bandytów był oficer wojsk specjalnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 listopada 2011, 12:45
Autor: (ak)

Do dramatycznych zdarzeń pod Krasnobrodem poszło na początku listopada (Archiwum)
Do dramatycznych zdarzeń pod Krasnobrodem poszło na początku listopada (Archiwum)

Podpułkownik Dowództwa Wojsk Specjalnych był w grupie osób, które dwa tygodnie temu pod Krasnobrodem siłą odebrały ojcu dziecko. Wojskowy towarzyszył matce chłopca. Cała grupa porywaczy została aresztowana.

O sprawie pisaliśmy kilkanaście dni temu. Do zdarzenia doszło do niego na początku listopada.

Przypomnijmy. Do 22-letniego mężczyzny przyjechała jego żona 20-letnia lublinianka. - Kobieta chciała odebrać 1,5 rocznego syna, nad którym faktyczną opiekę sprawował 22-latek - poinformowała Joanna Kopeć, rzeczniczka zamojskiej policji.

Jak ustalili mundurowi, tego dnia to była kolejna podobna wizyta w domu męża kobiety. Poprzednia zakończyła się fiaskiem, bo 22-letni ojciec nie zamierzał rozstawać się z dzieckiem i oddawać go matce.

- Ta od kilku miesięcy nie interesowała się jego losem, bez uprzedzenia wyjechała i pozostawiła syna mężowi – relacjonowała Joanna Kopeć.

Podczas kolejnej, wieczornej wizyty 20-latce towarzyszyła jej 18-letnia znajoma, a także trzej mężczyźni w wieku 21, 36 i 37 lat (mieszkańcy Lublina i Krakowa). Był wśród nich komandos z DWS, Rafał. P.
Cała grupa siłą wtargnęła na posesję. Mężczyźni, jak podała policja używali m.in. gazu łzawiącego, którym obezwładnili 22-latka i jego 49-letniego ojca, a później pobili ich.

W efekcie, 20-latka zabrała dziecko, po czym wszyscy odjechali udając się w nieznanym kierunku.
O zajściu powiadomiono policję. Rozpoczęły się poszukiwania napastników i dziecka. 20-latka i jej koleżanka zostały zatrzymane w Lublinie.

W ręce policji wpadli również towarzyszący im mężczyźni.

Wszyscy usłyszeli już zarzuty. Odpowiedzą za pobicie, uszkodzenie mienia i zmuszania do określonego zachowania. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Jak podała dzisiejsza Gazeta Wyborcza w Lublinie, przełożeni Rafała P. nie wszczęli jeszcze przeciwko niemu żadnego postępowania, bo nie otrzymali oficjalnej informacji o aresztowaniu i zarzutach dla podpułkownika.

– Przekażemy tę informację do DWS niebawem. Póki co, akta sprawy są jeszcze w sądzie. M.in. dlatego, że wszyscy aresztowani składają zażalenia – powiedziała nam dziś Ewa Pizun, zastępca prokuratora rejonowego w Zamościu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
aśka
mors
Henio
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aśka
aśka (17 listopada 2011 o 15:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
CZy dziecko wróciło już do taty? Czy też nadal jest u jego teściowej?
Rozwiń
mors
mors (17 listopada 2011 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
37 lat i już podpułkownik? niezły dziobak z niego.
Rozwiń
Henio
Henio (17 listopada 2011 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rambo i Braddock odbijali jeńców w Wietnamie i Afganie. Nasz komandos dopiero się szkoli i na początek odbił dziecko.
Rozwiń
wiechosta
wiechosta (17 listopada 2011 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejny przykład na imbecylizm trepostwa. Jeszcze się nie pojawił w wojsku ktoś kto myśli.
Rozwiń
młodszy szeregowy rezerwy
młodszy szeregowy rezerwy (16 listopada 2011 o 16:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podpułkownik Dowództwa Wojsk Specjalnych...czy podpułkownik oznacza to,że zajmował miejsce pod pułką na której znajdowały się akta
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!