środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

I nie ma winnych

Dodano: 6 grudnia 2004, 22:35
Autor: Bogdan Nowak

Obiekty sportowe przy Szkole Podstawowej nr 9 były kiedyś dumą naszego miasta, dziś są jego hańbą. Sterczą tam kikuty płotów, bramek i starych lamp, zdewastowano basen – złości się Franciszek Sagan z Zamościa. – To skandal!

Międzyszkolny Ośrodek Sportowy w Zamościu powstał w 1975 roku m.in. z inicjatywy Franciszka Sagana, znanego społecznika i nauczyciela. Zbudowano tam stadion lekkoatletyczny, pływalnię, kilka boisk oraz budynek, w którym mieściły się m.in. szatnie i biuro. Ośrodek powstał dzięki wsparciu zamojskich zakładów i żołnierzy z Technicznej Szkoły Wojsk Lotniczych. Sagan został jego pierwszym dyrektorem.
– Mieliśmy radiofonizację, lodowisko i wypożyczalnię sprzętu sportowego. Przychodziły do nas setki ludzi, chwaliła prasa. To były czasy! – wzdycha Franciszek Sagan. – W 1979 r. stało się coś niezrozumiałego. Ówczesny kurator i włodarze miasta zwolnili mnie ze stanowiska, a ośrodek przekazali SP nr 9. Obiekty, pozbawione właściwego dozoru, latami niszczały. Teraz to ruina.
Kilkuhektarowy kompleks sportowy wygląda dziś rzeczywiście fatalnie. Na płocie, tuż przed pływalnią zawieszono tablicę z napisem „Zakaz wstępu – grozi kalectwem”. Basen jest brudny i popękany, a wielkie filtry na wodę zardzewiałe. Zakazy wstępu zawieszono też przy boisku do siatkówki. Otoczone jest ono resztkami bandy (było tam kiedyś lodowisko). Pełno w niej spróchniałych desek i gwoździ. Przy budynku szkoły leży stos starych drabinek, tablic do gry w koszykówkę i połamanych bramek. Budynek gospodarczy pomazano szpetnie farbą w sprayu.
– Od lat apeluję, aby te obiekty ratować. To stało się moją misją. Mówiłem o tym m.in. z dyrektorem szkoły nr 9, pisałem do wojewody, prezydenta Zamościa, a ostatnio nawet do komisji dyscyplinarnej przy lubelskim kuratorze oświaty i do Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu. Bez rezultatu – skarży się Sagan. – Czuję się, jakbym walił głową w mur. Jednak ktoś się tym marnotrawstwem musi w końcu zająć...
Jerzy Kolano, dyrektor zamojskiej „dziewiątki” twierdzi, że zarzuty Sagana są bezpodstawne. Nie uważa, że przyczynił się do dewastacji obiektu. – Ten człowiek ciągle nasyła nam różne komisje, dziennikarzy. Dla świętego spokoju zawiesiliśmy tablice m.in. przed basenem, chociaż zagrożenie jest tam dla uczniów minimalne. Teren ogrodzono płotem – tłumaczy dyrektor. – Nasze obiekty sportowe rzeczywiście są zaniedbane. Chcieliśmy je jakiś czas temu remontować, ale zabrakło pieniędzy. Zawsze były ważniejsze sprawy. Wymieniliśmy w szkole okna, dach, instalacje centralnego ogrzewania, sanitariaty. Teraz przydałaby się nowa sala gimnastyczna dla półtora tysiąca uczniów. O tym warto pomyśleć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!