środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Igła w sercu dziecka. Rodzice chcą milion złotych od szpitala

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 maja 2014, 12:30

Prawie pół roku rodzice 3-letniego dziś Dawida z Zamojszczyzny nie wiedzieli, że w jego sercu tkwi igła chirurgiczna. Żądają od szpitala milionowej rekompensaty.

Dobę po urodzeniu Dawida Kołedziejczuka z Czołek (gm. Sitno) lekarze z "papieskiego” szpitala w Zamościu stwierdzili u niego wrodzoną wadę serca, którs skutkuje ciągłym niedotlenieniem organizmu. Chłopiec od razu trafił na oddział intensywnej terapii, a po ok. dwóch tygodniach do DSK w Warszawie. 4 kwietnia 2011 r. przeszedł tam pierwszą operację.

- Lekarze powiedzieli nam, że da się żyć z tą wadą - opowiada Iwona Kołodziejczuk, mama chłopca. - Operacja się udała, wróciliśmy do domu. W lipcu, podczas kontroli, okazało się jednak, że konieczny jest kolejny zabieg.

Ten okazał się dla chłopca fatalny. Lekarze zostawili w jego sercu igłę chirurgiczną. - Najgorsze, że nikt nas o tym nie poinformował. Może nie doszłoby do późniejszych komplikacji - zaznacza pani Iwona.

Chłopiec walczył z sepsą i gronkowcem. Rodzice podejrzewają, że przyczyną trzeciej operacji nie był pogarszający się stan zdrowia Dawida, ale zaszyta igła. - Przy wypisie w styczniu 2012 r. dowiedzieliśmy się z dokumentacji, że obecność ciała obcego podejrzewano już wcześniej. Jak można było to zataić? - nie może zrozumieć pani Iwona. - Po powrocie do domu Dawid znowu dostał bardzo wysokiej gorączki. Trafił do DSK w Lublinie, gdzie spędził kilka miesięcy.

Jego stan trochę się poprawił, ale nadal nie chodzi, nie mówi, jest karmiony sondą. Wymaga kosztownej rehabilitacji. - Miesięcznie to koszt ok. 2 tysięcy złotych - mówi mama chłopca. - Gdyby nie pomoc Fundacji Polsat i TVN, WOŚP i lubelskiego hospicjum im. Małego Księcia, nie poradzilibyśmy sobie. Państwo Kołodziejczukowie domagają się rekompensaty od warszawskiego szpitala. Ich sprawę prowadzi Kancelaria Prawna Centrum Odszkodowań z Biłgoraja.

- Ustaliliśmy wstępne kwoty zadośćuczynienia i odszkodowania. Niewykluczone, że przekroczą milion złotych - mówi Adam Chorzępa, pełnomocnik kancelarii. - Wysłaliśmy do szpitala wezwanie do zapłaty z informacją, że wyrażamy chęć polubownego załatwienia sprawy. Placówka nie poczuwa się jednak odpowiedzialności. Pod koniec maja chcemy złożyć pozew - zapowiada pełnomocnik i argumentuje: Faktem jest, że igła została w sercu Dawida na ok. pół roku. Można więc stwierdzić z dużym prawdopodobieństwem, że przyczyną zakażenia były bakterie, które przedostały się do organizmu chłopca w związku z operacją, podczas której pozostawiono igłę.

Warszawski szpital przyznaje, że po drugiej operacji stwierdzono mały cień, który mógł odpowiadać pozostawionej igle. Twierdzi jednak, że nie ma dowodów, że zakażenie szpitalne, nawet, jeśli wystąpiło, było przyczyną obecnych problemów zdrowotnych chłopca.

- Sam fakt zakażenia szpitalnego nie jest niczym niezwykłym. Mają one miejsce w najlepszych szpitalach, przy zachowaniu wszelkich procedur - czytamy w przesłanej Kołodziejczukom odpowiedzi Marty Kuczabskiej, zastępcy dyrektora ds. lecznictwa DSK w Warszawie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Zamość szpital
anioł
karka7
bolo
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

anioł
anioł (18 września 2014 o 22:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Moi drodzy

Każdy dobrze prowadzący się szpital winien mieć ubezpieczenie OC coś jak przy autach. Za tonie płacą podatnicy!!! więc nie wiem kto wam takich bzdur nagadał nie siejcie ciemnoty!!!

Zasadą jest że kto wyrządzi krzywdę drugiemu musi ją zrekompensować - to jest przecierz małe dziecko bogu ducha winne a lekarz jest jak mechanik jak coś pójdzie nie tak to umyje ręce i poczeka aby człowiek przyszedł jeszcze raz. Tak nie powinno być!!!

Walczcie i życzę powodzenia!!!

Rozwiń
karka7
karka7 (16 lipca 2014 o 17:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To co się dzieje w szpitalach to tragedia. Ale tu- http://www.superopinie.pl
 jest bezoperacyjny sposób na powiększenie.

Rozwiń
bolo
bolo (9 maja 2014 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Walczcie, a lekarze w końcu przestaną WAS/nas operować. Bo przecież błądzić ludzka rzecz... Wszystkim zdarzają się błędy. Lekarze ich nie chcą, ale niestety tak czasem bywa.

Natomiast Wasze podejście, mimo, że to dziecko powiedzmy 20 lat temu  zginęło by zaraz po porodzie, to zawsze ukarać. Niedługo nie będzie miał nas kto leczyć bo strach będzie dotknąć pacjenta.

Pediatrów już nie ma i myślicie, że to wina szkolenia lekarzy? Nie to wina społeczeństwa bo obserwując co się dzieje i roszczeniowość pacjentów mało kto próbuje się do tej pracy skłonić.

I kolejna sprawa pacjent, nawet 95 letni nie ma prawa umrzeć. Przyjeżdża taki z pękniętym tętniakiem trafia na blok wlewają w niego dziesiątki itrów krwi i mimo to nie przeżyje. Ale nie przeżywa też drugi człowiek, młody który z wypadku trafił do szpitala i wymagał operacji. Nie przeżywa bo brakło krwi dla niego. Została zużyta do ratowania 95 letniego pacjenta który i tak w 99% zginie mimo zabiegu.

Najprościej jest rzucić kamień, nie widząc tego, że Ci lekarze pewnie niejedno życie uratowali. Nikt z nich nie chciał pewnie dziecku zaszkodzić. Na pewno mieli dobre intencje. Wy chcecie ich pogrążyć. Mówicie o zaufaniu do lekarzy a budujecie negatywną atmosferę. Nikt Wam nie karze w takim razie do nich chodzić... Jest kościół wszak wiara czyni cuda. Poza tym wierzymy, przynajmniej część z nas, w lepsze życie po śmierci.

I kolejna rzecz to cudowne ogłupiające pisma z krzykliwymi obrazkami w których prawdy nie ma albo jest jej tylko odrobina. Patrzycie, nie czytacie nie szukacie prawdy. Liczą się obrazki i tytuł. 
Powiedz mi co czytasz powiem Ci kim jesteś. Niestety nie czytacie - oglądacie obrazki. Nie staracie się myśleć. No i takimi najłatwiej rządzić. A już niedługo w WC będzie musiała wisieć instrukcja obsługi deski bo jak przytniecie sobie nią palca to będzie wina jej braku nie Wasza.

 

Rozwiń
grammar
grammar (9 maja 2014 o 07:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"którs" ?

Rozwiń
matka jak każda inna
matka jak każda inna (8 maja 2014 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To i tak zamaŁo ten milion bo staŁa sie wielka krzywda, ale dobre i to. Straszne jest t ylko podejście lekarzy którzy kiedyś przecież składali przysięge Hipokratesa a teraz mają to daleko w .... A ten kto napisał że te pieniądze pójdą. Z podatków to jest po prostu .......... Brak mi słów. Tąk czy inaczej trzymam kciuki i serdecznie pozdrawiam!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!