środa, 16 sierpnia 2017 r.

Zamość

Impreza na całego

Dodano: 10 lutego 2008, 18:14
Autor: Bogdan Nowak

W jednym z mieszkań przy ul. Poniatowskiego 7 w Zamościu od lat gromadzą się amatorzy taniego wina.

Wrzaski, burdy i alkoholowy fetor są tu na porządku dziennym. Lokatorzy boją się o swoje bezpieczeństwo. Prosili o pomoc policję, administrację i sanepid. Bez skutku.

- Strach wieczorem wracać do domu, bo często na schodach leży zamroczony pijak - żali się lokatorka bloku. - Klatka schodowa jest wiecznie zasikana, na ścianach wymiociny, wszędzie smród. Najgorzej jest w mieszkaniu sąsiada, który założył melinę. Tu nie da się żyć.

Ostatnio niepokój lokatorów sięgnął zenitu. - Przyjechała policja i pogotowie, i wynieśli z mieszkania sąsiada... nieboszczyka - opowiada inna mieszkanka bloku. - Podobno się zapił. To nie był pierwszy raz. Kilka lat temu w ten sam sposób powędrował na cmentarz inny obywatel. Przecież to się w głowie nie mieści! I nic nie można z tym zrobić!

Pijackie libacje odbywają się w domu 50-letniego mieszkańca tego bloku. Mężczyzna żyje samotnie. Sąsiedzi obawiają się, że fetor, który się z jego mieszkania wydobywa, zagraża ich zdrowiu. - Nie wiemy, co stamtąd tak cuchnie, ale to jest naprawdę obrzydliwe - tłumaczą. - Może to głupie, ale naprawdę boimy się jakiejś choroby czy epidemii.

O burdach i pijackich awanturach lokatorzy z Poniatowskiego zawiadamiali policję. Interweniowali też m.in. w sanepidzie i Zakładzie Gospodarki Lokalowej. Bez rezultatu. - Znamy tę sprawę - przyznaje Joanna Kopeć, rzecznik zamojskiej policji. - Wprawdzie w 2007 r. nie było tam policyjnych interwencji, ale dzielnicowy wielokrotnie rozmawiał z uciążliwym lokatorem.

Jak widać, nie przyniosło to rezultatu. Ręce rozkłada także sanepid. - Nie mieliśmy pisemnej informacji na ten temat - zapewnia Jan Stasiak, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zamościu. - Jeśli były telefony w tej sprawie, zainteresowanych odesłaliśmy do zarządcy budynku. My możemy go tylko wspierać.
Ryszard Jedut, dyrektor zajmujący się sprawami lokalowymi w ZGL, twierdzi, że "podjął kroki”. - Chcemy tego pana przekwaterować w inne, mniej uciążliwe, miejsce - tłumaczy. - Procedury są zaawansowane.
Czytaj więcej o:
rychu
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rychu
rychu (11 lutego 2008 o 12:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takich mieszkań jest więcej w Zamościu!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!