poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Zamość

Inwentaryzacja drapieżników

Dodano: 26 listopada 2001, 21:49

Jeżeli pokrywający w tej chwili całą Lubelszczyznę biały puch nie zniknie zbyt szybko, to wkrótce powinno rozpocząć się wielkie liczenie wilków żyjących w naszym regionie. Sprawdzenie liczebności populacji tych drapieżników możliwe jest bowiem tylko na podstawie pozostawionych przez nich świeżych śladów na śniegu.
W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił wzrost ich populacji. Szacuje się, że w tej chwili żyje na Lubelszczyźnie ok. 150 tych drapieżników.
– Na naszym terenie tych zwierząt jest więcej niż w Bieszczadach – mówi jeden z roztoczańskich leśników.
Takie są przynajmniej wyniki poprzedniej inwentaryzacji, którą przeprowadzono dziewięć miesięcy temu. Najwięcej wilków buszuje w Lasach Janowskich oraz w Puszczy Solskiej. Dość powiedzieć, że na tamtych terenach stanowiły one ok. 80 proc. całej populacji żyjącej w regionie. Obecność drapieżników zaobserwowano również na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim. – Już wkrótce będziemy mogli zweryfikować te szacunki – mówi Leszek Walenda, naczelnik Wydziału Polityki Informatycznej i Łowiectwa w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie. – Inwentaryzacja odbywa się metodą tropień i może być wykonana tylko zimą. Cały zabieg polega na odnajdywaniu na śniegu śladów wilków. Z uwagi na ich szybkie przemieszczanie, we wszystkich podległych nam nadleśnictwach akcja zostanie przeprowadzona w ciągu jednego dnia.
Czy wybierając się do lasu, należy obawiać się niespodziewanego spotkania z watahą dzikich zwierząt?
– Jak na razie dużego zagrożenia ze strony wilków nie ma, w związku z tym nic złego w lasach się nie dzieje – mówi Dominik Wojtuch, łowczy okręgowy z Zamościa. – Jednak jeżeli ich populacja wzrośnie w sposób znaczący, to będziemy występować do ministra ochrony środowiska z wnioskiem o pozwolenie na częściową redukcję populacji. Warto wiedzieć, że tylko w ciągu roku jeden wilk zjada ok. 70 saren, a to przecież nie jest jego jedyne pożywienie.
Leśnicy uspokajają. Obecność w lasach regionu około 150 wilków nie oznacza znaczących strat wśród innych mieszkańców kniei.
– Stan zwierzyny łownej jest u nas dobry i nie maleje, ale nawet wzrasta – uspokaja nadleśniczy Marian Kudełka z Nadleśnictwa Józefów, na terenie którego ujawniono występowanie 12 drapieżników. – A wilki są przecież u nas „od zawsze”.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!