niedziela, 22 października 2017 r.

Zamość

Jak bankowcy uderzają procentami

  Edytuj ten wpis
Autor: BOGDAN NOWAK

Spłaciła ratę za telewizor, ale zapomniała o 50 groszach. Przez pół roku dług wzrósł do prawie 400 złotych.

Kiedy Maria Leszczyńska kupowała sprzęt w jednym z zamojskich marketów, nie przypuszczała, że spotka ją taka sytuacja. Telewizor kosztował 1 tys. 299 zł. Spłaty podzielone były na sześć rat. Każda po 216,50 zł. - Sklep ma umowę z "Cetelem” i to jemu byłam dłużna pieniądze - mówi Leszczyńska. - Spłacałam wszystko terminowo. Ostatnią ratę uiściłam w kwietniu ubiegłego roku. Byłam przekonana, że wszystko jest w porządku. Jednak przy ostatniej wpłacie zapomniałam o 50 groszach. I zaczęły się kłopoty.
Bank wezwał kobietę do zapłaty odsetek w wysokości... 260 zł i 20 gr. Tyle, że zrobił to dopiero na początku października. Wysłał do niej w tej sprawie specjalne pismo. Kiedy osiem dni później Maria Leszczyńska zadzwoniła do warszawskiego Biura Obsługi Klienta "Cetelem” okazało się, że dług wynosi już 380 zł i 50 gr! - Przez kilka dni ta absurdalna kara wzrosła o ponad 120 złotych - złości się kobieta. - Próbowałam to jakoś wyjaśnić. Dzwoniłam w tej sprawie do banku. Konsultantki zapewniały jednak, że wszystko jest w porządku, bo odsetki od 50 groszy są naliczane od... całego kredytu. Byłam tym oburzona. Wielokrotnie próbowałam interweniować u kierownictwa tego banku, ale zawsze mówiono mi, że jest właśnie nieuchwytny.
Kobieta wysłała protest do "Cetelem”. Na razie nie dostała odpowiedzi. - Klientka wzięła od nas specjalny kredyt, od którego nie pobieramy żadnego oprocentowania - tłumaczy Julia Ślusarska, rzecznik "Cetelem”. - Spłaty musza być jednak dokonywane terminowo. Jeśli tak się nie stanie, naliczane są odsetki od całej kwoty. Taka jest umowa. Ta pani jej nie dotrzymała i musi ponieść konsekwencje. Jakie? To przykre, ale w ostateczności takie spraw przekazujemy do komornika.
Czy banku nie stać na podarowanie sobie owych 50 groszy? - Nie taka jest nasza rola - mówi Ślusarska. - Trzeba to zrozumieć.
- To jest żerowanie na klientach! - oburza się kobieta. - Ten bank nalicza chyba najwyższe odsetki na świecie! I to w jakiś absurdalny sposób?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
abi
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

abi
abi (17 października 2007 o 14:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polacy mają niezdrowy zwyczaj podpisywania w ciemno wszystkiego, co im się podsunie pod nos. Potem próbują zwalić na inną osobę odpowiedzialność za to, że nie pilnują ich spraw. Dla mnie jest rzeczą niepojętą, żeby po spłacie kredytu nie dowiedzieć się w banku czy wszystko jest w porządku! Faktem, że 50 gr nie jest żadnym zadłużeniem i postawa Cetelem jest żenująca, ale co do zasady mają rację. Umowa to umowa i zanim się ją podpisze, trzeba się z nią dokładnie zapoznać, nawet jakby trzeba było ślęczeć nad tym maczkiem godzinę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!