poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Jeden schowany, troje udawanych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lipca 2007, 18:23

Po towarach bezakcyzowych przyszedł czas na ludzi. Młodego Ukraińca próbował przeszmuglować w rodzinne strony pobratymiec. Nie wyszło.

Podobny los spotkał troje Mołdawian, którzy podawali się za obywateli Rumunii.

Wszystko działo się ostatniej nocy na przejściu granicznym w Hrebennem. - Na wyjeździe z Polski zatrzymaliśmy obywatela Ukrainy, który usiłował wrócić do swojego kraju wbrew przepisom - relacjonuje ppłk Andrzej Wójcik, rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie. - Powodem było przeterminowanie dozwolonego okresu pobytu w naszym kraju.
Trzydziestolatek ukrył się z tyłu volkswagena, pod bagażami. Przed sądem stanie razem z kierowcą, który próbował go przeszmuglować.
Chwilę później pogranicznicy zatrzymali troje Mołdawian w wieku 30-40 lat, którzy usiłowali przekroczyć granicę z Ukrainy do Polski na podstawie sfałszowanych rumuńskich paszportów. - Takie próby odnotowywane są niemal codziennie - informuje ppłk Wójcik. - Zagrożenie to jednak w zdecydowanej mierze koncentruje się na kierunku do Polski. Rzadziej z takimi przypadkami spotykamy się na kierunku odwrotnym.
Nielegalne próby powrotu na Ukrainę czy Białoruś zdarzały się już wiele lat wcześniej. Nie były to przykłady nagminne, a pojawiały się głównie w sytuacjach zagubienia, czy kradzieży paszportów, brawury pod wpływem alkoholu, czy też w przypadkach powrotu do swego kraju i chęci uniknięcia reperkusji za nieprzestrzeganie obowiązującego w Polsce prawa.
Nadbużańczycy cały czas walczą z nielegalną migracją. Dominują Azjaci z Chin, Wietnamu, Mongolii, Indii, Pakistanu, Afganistanu, Turcji, Iranu czy Iraku oraz obywatele b. Związku Radzieckiego z Ukrainy, Rosji, Mołdawii, Gruzji i Armenii. Szczęścia szukają albo na "zielonej” granicy, pokonując np. Bug na dętce, pontonie, łódce lub wpław, albo na przejściach granicznych, ukrywając się w autobusach, tirach, samochodach osobowych czy w pociągach: w skrytkach konstrukcyjnych, bagażach, a nawet w... pościeli.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!