czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Jedna z najstarszych Polek mieszka na Zamojszczyźnie

Dodano: 5 czerwca 2011, 19:54

Janina Kuźniarska (z domu Kowalska) przyszła na świat 28 czerwca 1904 roku w Czerkasach k. Łaszczowa
Janina Kuźniarska (z domu Kowalska) przyszła na świat 28 czerwca 1904 roku w Czerkasach k. Łaszczowa

Szkoda, że nie przyjechał pan kilka tygodni temu, bo teraz trochę ogłuchłam i wzrok mi siadł – mówi na powitanie Janina Kuźniarska z Czartowca Kolonii. Za kilka tygodni staruszka skończy 107 lat.

– Prałam, gotowałam, sprzątałam, ale rok czasu już nic nie robię – mówi Janina Kuźniarska, która w czerwcu skończy 107 lat.– Nie wiem, dlaczego Pan Bóg mnie tak długo tu trzyma, może się obraził?
Pani Janina mieszka pod Tyszowcami na Zamojszczyźnie razem z 83-letnią córką. – Jeszcze w zeszłym roku mama pomagała mi pielić ogródek. Nawet skrzyczała mnie, że taki zarośnięty chwastem – śmieje się Helena Furman.

Janina Kuźniarska (z domu Kowalska) przyszła na świat 28 czerwca 1904 roku w Czerkasach k. Łaszczowa. Była 11. dzieckiem w rodzinie. Dobrze pamięta pierwszą wojnę światową. – W 1915 roku trafiłam z rodziną do Rosji: wioska Ragiń w mohylewskiej guberni. Wróciliśmy stamtąd trzy lata później – opowiada staruszka.

W 1923 roku wyszła za mąż za Stanisława Kuźniarskiego z Czartowca. Zamieszkali w rodzinnej wsi męża, gospodarząc na 5 hektarach. Rok później przyszła na świat pierwsza córka Leokadia, po niej Władysława (1926), Helena (1928) oraz Florian (1931). – Mąż zmarł w 1938 roku – wspomina pani Janina. – Zostałam sama z czwórką dzieci.

Rok później wybuchła druga wojna światowa. – Bieda była straszna, głód, a Niemcom trzeba było oddawać kontyngent. Nieraz się przed nimi chowałam z dziećmi – wspomina pani Jasia. – Potem Ukraińcy spalili Nabróż i Łaszczów. Tu dojść nie mogli, bo Huczwa nie pozwoliła.

Po wojnie nadal zajmowała się gospodarką. – Wpierw dzieci trzeba było wychować, potem im pomagać i tak jakoś mi zeszło – śmieje się Kuźniarska.

Przepis na długie życie? – Nie musiałam jeść mięsa, lubiłam kluski i pierogi – mówi staruszka.
– Od zawsze zbierała ziółka, które później suszyła i w razie potrzeby zaparzała: rumianek, mięta, kwiat lipy, podbiał. – opowiada córka. – Cale życie była w ruchu, a alkoholu do ust nie brała nigdy – dodaje.

Pani Jasia doczekała się już 17 wnucząt, 34 prawnucząt i czworo praprawnucząt. Jest najstarsza w we wsi, ale nie jedyna, która zna przepis na długowieczność.

– Mamy jeszcze sąsiadkę, która zbliża się do setki – mówi Franciszek Habit, sołtys Czartowca Kolonii.

• Może macie tu jakiś dobry klimat?
– Chyba nie, bo młodzi też umierają – twierdzi Habit.
Czytaj więcej o:
Janek
Gaga
Marecki
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Janek
Janek (6 czerwca 2011 o 07:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
...nagle w czasie wywiadu w pokoju obok rozległ się chałas, redaktor zaciekawiony zapytał: "co tam się dzieje?", na to jubilatka odpowiedziała: "a to starszy o 15 lat brat wrócił dziś rano kompletnie pijany z imprezy i pewnie fajek szuka"
Rozwiń
Gaga
Gaga (5 czerwca 2011 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moje rodzinne strony-Wożuczyn, Czartowczyk, Łaszczów! Niech żyje Pani Janina 200 lat! Oczywiście wszystko przynależy do Tomaszowa(powiat).
Rozwiń
Marecki
Marecki (5 czerwca 2011 o 20:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Życzę 200 lat Pani Janino :-)
Rozwiń
z Roztocza
z Roztocza (5 czerwca 2011 o 20:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kurde ,na jakiej zamojszczyźnie ,przecież to powiat tomaszowski- widać ,że historia i geografia jednocześnie sie kłania autorowi tego tekstu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!