poniedziałek, 23 października 2017 r.

Zamość

Kandydat na słupie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 sierpnia 2005, 18:31

Zamość: Zaczyna się przedwyborcza walka na plakaty. Zamojska Korporacja Energetyczna zamierza walczyć z samowolką komitetów wyborczych

Kandydujesz do parlamentu i za pomocą plakatów chciałbyś dotrzeć do jak największego kręgu wyborców? Masz to jak w banku, ale najpierw zapłać za miejsce na słupie.
Jako pierwsza w naszym regionie zasady gry określiła Zamojska Korporacja Energetyczna. Komitety wyborcze i kandydaci na parlamentarzystów nie mogą samowolnie naklejać plakatów i ulotek wyborczych na słupach energetycznych i oświetleniowych oraz innych urządzeniach należących do tego przedsiębiorstwa. - Korzystanie ze słupów jest możliwe tylko na podstawie umowy zawartej przez komitet wyborczy z Rejonowym Zakładem Energetycznym - informuje Artur Sternik, rzecznik prasowy korporacji.
Miesięczna opłata za korzystanie z jednego słupa wynosi 1,22 zł. - Bezumowne reklamowanie się kandydatów na urządzeniach energetycznych będzie traktowane jako bezprawne wykorzystywanie majątku spółki, co może powodować dochodzenie swoich praw przez ZKE na drodze sądowej - przestrzega Sternik.
Każdy komitet będzie musiał zapłacić dodatkowo 500 zł kaucji. Po co? Wynika to z doświadczeń poprzednich kampanii wyborczych: słupy były obklejane plakatami i ulotkami, których zdjęciem po kampanii nikt się nie interesował. - ZKE musiała ponosić znaczne koszty oczyszczania, a często malowania zeszpeconych urządzeń energetycznych - wspomina rzecznik.
Stąd kaucja, która zostanie zwrócona, gdy komitet wyborczy usunie plakaty.
- Kampania wyborcza jest bardzo niebezpieczna dla wszelkiego rodzaju firm, które chcą się w tym czasie reklamować - wskazuje Grzegorz Obst, prezes Stowarzyszenia Zamojski Klub Jazzowy im. Mieczysława Kosza, które ma wyłączność na plakatowanie 30 słupów ogłoszeniowych na terenie Zamościa. - Wiele komitetów wyborczych nie patrzy na nic i po zbójecku zakleja te plakaty podobiznami swoich kandydatów.
Tylko niektóre komitety, jak wspomina poprzednie wybory parlamentarne i samorządowe Obst, oficjalnie zlecają rozplakatowywanie. Za zawieszenie jednego plakatu formatu A3 stowarzyszenie inkasuje złotówkę. Za te pieniądze kandydat przez cały tydzień może uśmiechać się ze słupów do wyborców. - Łatwiej jednak nie zapłacić i pod osłoną nocy rozwiesić plakaty - denerwuje się prezes.
Śmiało można zakładać, że niedługo plakaty pojawią się nie tylko na słupach i lampach, ale też na płotach czy przystankach. - W Płoskiem plakaty Ligi Polskich Rodzin porozwieszano na przydrożnych drzewach - sygnalizuje nasz Czytelnik. - Na naszych słupach też się pojawiają - mówi Grzegorz Obst. - Naklejane są w nocy z soboty na niedzielę. To partyzantka. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!