niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Zamość

Kierowca się zataczał, traktor sam się toczył

  Edytuj ten wpis
Dodano: 14 września 2006, 14:08

Pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz 3 tys. grzywny. Taka kara spotka 47-letniego mieszkańca Komarowa Osady na Zamojszczyźnie, który przedwczoraj wieczorem robił po pijaku żniwa.

Mężczyzna przyjechał po zboże do Janówki Wschodniej ursusem. Postawił maszynę na polu i leniwie przyglądał się pracy kombajnu. – Nigdzie dalej nie pojedziesz, bo jesteś pijany – zauważył jego kolega, zabierają kluczyki. – Ja nie pojadę? – zadrwił 47-latek i ruszył do „stalowego rumaka”.

Ciągnik odpalił „na krótko”, czyli na tak zwany styk. Zapomniał jednak, że zostawił go na biegu. No i ruszyła maszyna. Kierowca próbował ją zatrzymać, ale nie zdążył. Cinik zatoczył koło po polu i rąbnął w stojącego na poboczu drogi fiata 126p. Pasażerowie – na szczęście – w porę ewakuowali się z malucha. Traktor wjechał w końcu do przydrożnego rowu i przewrócił się.

Właściciel ciągnika miał w wydychanym powietrzu 3,40 promila alkoholu. Przy okazji wyszło na jaw, że za jazdę na dwóch gazach sąd zakazał mu wcześniej prowadzenia wszelkich pojazdów.

Teraz mężczyzna odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości oraz naruszenie orzeczenia sądowego. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanych czynów, ale... dobrowolnie poddał się wczoraj karze. Uzgodniono, że dostanie pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. – Ponadto ma zapłacić 3 tys. zł grzywny. Uzgodniono także podanie wyroku do publicznej wiadomości z podaniem imienia i nazwiska sprawcy. Mężczyzna poniesie również koszty procesu – poinformowała nas kom. Joanna Kopeć, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu. (LEW)

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!