wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego opłaty chował do kieszeni

Dodano: 29 września 2009, 11:18

Za dodatkowe odpisy aktów urodzenia, małżeństwa czy zgonu trzeba płacić w każdym urzędzie. W Potoku Górnym nie trafiały one jednak do gminnej kasy, ale portfela kierownika USC.

Takie podejrzenia mają biłgorajscy śledczy, którzy zajęli się sprawą po sygnałach zbulwersowanych interesantów.

– Dodatkowych opłat nie można było przekazać na konto, ani do kasy urzędu. Pan kierownik brał pieniądze do ręki – zaalarmowali policję mieszkańcy gminy Potok Górny.

Stróże prawa ustalili, że to nie są pomówienia. – Poza wszelką wątpliwością pozostaje, że kierownik USC w zakresie swoich obowiązków nie miał prawa do osobistego pobierania opłat za wydanie na wniosek stron dodatkowych dokumentów stanu cywilnego – powiedział "Dziennikowi Wschodniemu" Zbigniew Reszczyński, szef Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, która nadzoruje śledztwo prowadzone przez miejscową policję. – Najprawdopodobniej nie wystawiała pokwitowania i nie odprowadzał tych opłat do gminnej kasy.

Śledczym pozostaje przesłuchanie świadków, w tym m.in. wójta gminy, a także przeprowadzenie dowodów, które pozwolą na ewentualne rozważenie postawienia będącemu funkcjonariuszem publicznym kierownikowi zarzutów przekroczenia uprawnień i działania na szkodę urzędu gminy.
Jak się nam udało ustalić, pokrzywdzonych jest kilka osób. Łącznie miały one przekazać kierownikowi kilkaset złotych. Ale to może być dopiero wierzchołek góry lodowej.

– Zwracamy się do osób, które spotkały się z sytuacją pobierania przez kierownika pieniędzy za wydanie dodatkowych dokumentów, aby skontaktowały się z biłgorajską policją albo prokuraturą – apeluje Reszczyński.

Trzy pierwsze egzemplarze dokumentów stanu cywilnego są zwolnione z opłat, za dodatkowe – w zależności od tego, gdzie będą przekładane – trzeba zapłacić. Stawki są takie same w całym kraju. – Skrócony odpis aktu urodzenia, małżeństwa albo zgonu kosztuje 22 złote, a zupełny 33 złote – informuje Iwona Łyś z USC w Zamościu.

Wójt gminy Potok Górny, pod którego podlega miejscowy USC, zapewnia, że nic nie wiedział o niezgodnych z prawem praktykach kierownika. – Nie docierały do mnie żadne informacje czy sygnały od mieszkańców – mówi Edward Hacia.

Z kierownikiem USC w Potoku Górnym nie udało się nam porozmawiać. – Już trzeci miesiąc jest na zwolnieniu lekarskim – usłyszeliśmy w urzędzie.
Czytaj więcej o:
BELLABOMBA
~KOLKA~
Ciciborak
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BELLABOMBA
BELLABOMBA (30 września 2009 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SPRAWDZCIE JESZCZE WYDAWANIE DOWODÓW OSOBISTYCH SZCZEGÓLNIE W CZĘŚCI LIPINY, ODRACZANIE WOJSKA ZWROTY KOSZTÓW POBOROWYM.
Rozwiń
~KOLKA~
~KOLKA~ (29 września 2009 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PEWNIE KOLEGOWAŁ Z PROBOSZCZEM I STWIERDZIŁ,SKORO PROBOSZCZ MOŻE BRAĆ DO KMIESZENI TO CZEMU NIE ON
Rozwiń
Ciciborak
Ciciborak (29 września 2009 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W myśl powiedzenia naszego pisarza Bolesława Prusa, że pieniądze leżą na ulicy wystarczy je tylko podnieść. Ten Pan tę zasadę urealnił w biurze. Dziwię się tylko, że pieniądze chował do portfela bo ja chowam do skarpety.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!