poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Zamość

Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego opłaty chował do kieszeni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2009, 11:18

Za dodatkowe odpisy aktów urodzenia, małżeństwa czy zgonu trzeba płacić w każdym urzędzie. W Potoku Górnym nie trafiały one jednak do gminnej kasy, ale portfela kierownika USC.

Takie podejrzenia mają biłgorajscy śledczy, którzy zajęli się sprawą po sygnałach zbulwersowanych interesantów.

– Dodatkowych opłat nie można było przekazać na konto, ani do kasy urzędu. Pan kierownik brał pieniądze do ręki – zaalarmowali policję mieszkańcy gminy Potok Górny.

Stróże prawa ustalili, że to nie są pomówienia. – Poza wszelką wątpliwością pozostaje, że kierownik USC w zakresie swoich obowiązków nie miał prawa do osobistego pobierania opłat za wydanie na wniosek stron dodatkowych dokumentów stanu cywilnego – powiedział "Dziennikowi Wschodniemu" Zbigniew Reszczyński, szef Prokuratury Rejonowej w Biłgoraju, która nadzoruje śledztwo prowadzone przez miejscową policję. – Najprawdopodobniej nie wystawiała pokwitowania i nie odprowadzał tych opłat do gminnej kasy.

Śledczym pozostaje przesłuchanie świadków, w tym m.in. wójta gminy, a także przeprowadzenie dowodów, które pozwolą na ewentualne rozważenie postawienia będącemu funkcjonariuszem publicznym kierownikowi zarzutów przekroczenia uprawnień i działania na szkodę urzędu gminy.
Jak się nam udało ustalić, pokrzywdzonych jest kilka osób. Łącznie miały one przekazać kierownikowi kilkaset złotych. Ale to może być dopiero wierzchołek góry lodowej.

– Zwracamy się do osób, które spotkały się z sytuacją pobierania przez kierownika pieniędzy za wydanie dodatkowych dokumentów, aby skontaktowały się z biłgorajską policją albo prokuraturą – apeluje Reszczyński.

Trzy pierwsze egzemplarze dokumentów stanu cywilnego są zwolnione z opłat, za dodatkowe – w zależności od tego, gdzie będą przekładane – trzeba zapłacić. Stawki są takie same w całym kraju. – Skrócony odpis aktu urodzenia, małżeństwa albo zgonu kosztuje 22 złote, a zupełny 33 złote – informuje Iwona Łyś z USC w Zamościu.

Wójt gminy Potok Górny, pod którego podlega miejscowy USC, zapewnia, że nic nie wiedział o niezgodnych z prawem praktykach kierownika. – Nie docierały do mnie żadne informacje czy sygnały od mieszkańców – mówi Edward Hacia.

Z kierownikiem USC w Potoku Górnym nie udało się nam porozmawiać. – Już trzeci miesiąc jest na zwolnieniu lekarskim – usłyszeliśmy w urzędzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
BELLABOMBA
~KOLKA~
Ciciborak
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

BELLABOMBA
BELLABOMBA (30 września 2009 o 18:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
SPRAWDZCIE JESZCZE WYDAWANIE DOWODÓW OSOBISTYCH SZCZEGÓLNIE W CZĘŚCI LIPINY, ODRACZANIE WOJSKA ZWROTY KOSZTÓW POBOROWYM.
Rozwiń
~KOLKA~
~KOLKA~ (29 września 2009 o 20:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PEWNIE KOLEGOWAŁ Z PROBOSZCZEM I STWIERDZIŁ,SKORO PROBOSZCZ MOŻE BRAĆ DO KMIESZENI TO CZEMU NIE ON
Rozwiń
Ciciborak
Ciciborak (29 września 2009 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W myśl powiedzenia naszego pisarza Bolesława Prusa, że pieniądze leżą na ulicy wystarczy je tylko podnieść. Ten Pan tę zasadę urealnił w biurze. Dziwię się tylko, że pieniądze chował do portfela bo ja chowam do skarpety.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!