poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kokosy za chleb

Dodano: 1 września 2006, 12:04
Autor: Bogdan Nowak

Podnosimy ceny pieczywa – zapowiedzieli nam wczoraj piekarze. Od dziś za półkilogramowy bochenek zapłacimy na Zamojszczyźnie nawet 30 proc. więcej niż dotychczas. Wcześniej zdrożały już m.in. wędliny, jajka i warzywa. Głównym winowajcą nagłego skoku cen jest susza.

– Mąka drożeje z dnia na dzień – narzekał wczoraj Michał Kotowski, szef jednej z piekarni w Biłgoraju. – Niedawno za kilogram płaciliśmy ok. 60 groszy, a teraz musimy wydać mniej więcej złotówkę. Ile trzeba będzie płacić za tydzień? Nie wiadomo. Ceny naszego chleba, bułek, ciast itd. skoczą od jutra o ponad 20 proc.
Piekarnia ma własne punkty sprzedaży m.in. w Biłgoraju i kilku dużych odbiorców. Od dzisiaj cena pieczonego tutaj chleba wzrośnie do 1,50 zł w sklepach firmowych i ok. 1,70 zł w zwykłych spożywczakach. Podobnie będzie w innych miejscowościach naszego regionu. Za chleb w zamojskiej piekarni „Łepik” zapłacimy ponad 1,50 zł (wcześniej bochenek kosztował 1,30 zł). – Od kilku lat cenę chleba utrzymujemy na tym samym poziomie – mówi Kazimiera Łepik, współwłaścicielka tej piekarni. – Tego nie da się już ciągnąć. Podrożała mąka, benzyna i energia. Nasz zakład działa już na granicy opłacalności... Zatrudniamy 50 osób. Musimy się jakoś utrzymać. Jak to się odbije na sprzedaży? Zobaczymy. Nie tylko pieczywo drożeje.
Rzeczywiście. Na zamojskim zielonym rynku za kilogram pietruszki musimy zapłacić... ok. 8 zł! Marchew kosztuje 1,80 zł, cebula od 2 do 2,5 zł, a ziemniaki ok. 1–1,20 zł. Właściciele stoisk przekonują, że... nie ma powodu do niepokoju.
– Ceny warzyw są wysokie, ale utrzymują się na tym samym poziomie od dawna – mówi Małgorzata Kamińska, właścicielka jednego ze straganów. – O 40 proc. podrożał natomiast groch. Za tzw. jasia zapłacimy ponad 7 zł. To o 2 zł więcej niż dotychczas. Tylko ceny owoców są nadal niższe niż przed rokiem.
O kilka procent podrożały także wędliny (szynka i schab) oraz jajka (ok. 2 gr za sztukę). – Nie jest to wynik suszy – zapewnia Leszek Kurzyna, pracownik fermy drobiu w Bidaczowie. – Konsumenci mają dość jedzenia warzyw. Przestawiają się już na zimową kuchnię i wzrasta popyt na jajka.
Nic nie wskazuje na to, że to tylko chwilowy skok cen. Rolnicy z regionu zapewniają, że stracili ponad połowę plonów. – Najpierw koszmarny upał, a od trzech tygodni ciągle leje – denerwuje się Zdzisław Zdyb, rolnik z Modrynia (pow. hrubieszowski). – Co można w takich warunkach zebrać? Jęczmień mi na polu przepadł, a pszenicy zbiorę może połowę tego co zaplanowałem. Warzywa już zaczynają na polach podgniwać. Tylko owoce jeszcze się jakoś trzymają.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!