piątek, 20 października 2017 r.

Zamość

Kolejki rosną, a ceny skaczą

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2006, 17:29
Autor: Bogdan Nowak

Dachówki ceramiczne będą dopiero w styczniu. Na grzejniki aluminiowe, okna i drzwi trzeba czekać ponad miesiąc, a na wełnę mineralną czy płyty kartonowo-gipsowe dwa razy tyle. W wielu składach i centralach budowlanych brakuje podstawowych towarów. A to co jest, podrożało.

Brakuje też fachowców - złościł się wczoraj właściciel jednego z zamojskich domów. - Chciałem uszczelnić dach przed zimą. Od miesiąca nie mogę znaleźć blacharzy. Ci co są, nieprzyzwoicie windują ceny. Zaczęły się jesienne szarugi, a u mnie zalewa poddasze. Dziś padał śnieg.
Firmy handlujące materiałami budowlanymi przeżywają ostatnio prawdziwą hossę. Inwestorzy chcą dokończyć przed zimą remonty i budowy. Towary budowlane są także masowo wykupywane przez Ukraińców i Rosjan, a nawet klientów m.in. z Niemiec. W zamojskim "Metbudzie” zapisy w kolejki m.in. po wełnę mineralną przyjmowane są na wiosnę 2007 r.! Brakuje także dachówek ceramicznych, płyt kartonowo-gipsowych czy grzejników aluminiowych. - Prowadzimy sprzedaż od 12 lat i takiej sytuacji jeszcze nie mieliśmy - przyznaje Andrzej Brodziak, kierownik działu zaopatrzenia w "Metbudzie”. - Zaczyna nawet brakować cementu, bo producenci wyczerpali tegoroczne limity na emisję zanieczyszczeń. Ceny skoczyły, a kolejki rosną. To się raczej nie zmieni. Według nieoficjalnych informacji w 2007 r. podwyżki będą jeszcze wyższe.
Średnio za materiały budowlane w większości składów trzeba płacić od kilku do kilkunastu procent więcej niż dotychczas (ceny styropianu wzrosły nawet o 30 proc.). Ich właściciele bronią się przed podwyżkami. Bez skutku.
- Jeśli producenci windują ceny, szukamy innych - tłumaczy Jan Kończyło, główny księgowy zamojskiego "Centrobudu”. - Dzięki temu np. ceny styropianu wzrosły u nas jedynie o ok. 5 proc. Zobaczymy co będzie dalej...
Okazuje się, że także sami klienci wywołują tzw. zatory w składach budowlanych. - Zaczęły padać deszcze i... niektórzy z nich nie odbierają zamówionych pokryć dachowych - mówi Dorota Kulikowska z zamojskiego "Kolbisu”. - Zwlekają z odbiorem towaru. Czekają chyba na wiosnę.
Blacharze, murarze, elektrycy czy hydraulicy także nie mogą narzekać na brak zamówień. - Do końca roku nie przyjmujemy żadnych zamówień - zapowiada Zbigniew Kidybiński z zakładu Remontowo-Budowlanego w Żdanowie. - Podobnie jest w innych firmach. Pracy nam nie brakuje.
Ceny rosną, fachowców brakuje
W 2007 roku koszt budowy domu w naszym regionie wzrośnie nawet o 20 proc. Wlicza się w to nie tylko podwyżki cen materiałów budowlanych, lecz także tzw. robociznę (dobrych fachowców ostatnio jak na lekarstwo). Droższe będą także domy i mieszkania z tzw. rynku wtórnego. Teraz za ok. 130-metrowy dom zapłacimy średnio 180-200 tys. zł. Za metr mieszkania w Zamościu musimy wydać 1,3 do 1,9 tys. zł.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!