wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kolejna awantura w szczebrzeskiej radzie

Dodano: 7 lipca 2008, 17:54

Zakład Energetyki Cieplnej w Szczebrzeszynie zostanie zlikwidowany. Taką decyzję podjęli na ostatniej sesji miejscowi radni.

Na pracowników spółki spadło to jak grom z jasnego nieba. Niezadowolony jest też radny Jan Świergoń z Bodaczowa, który złożył do wojewody lubelskiego wniosek o unieważnienie uchwały.

- Ta decyzja radnych jest dla mnie naprawdę niezrozumiała - denerwuje się Andrzej Kawala, prezes ZEC w Szczebrzeszynie. - Likwidacja zakładu jest błędem.
Szczebrzeski ZEC działa od dziesięciu lat. Został powołany jeszcze przez poprzedniego burmistrza. Ma siedzibę w tzw. harcówce, budynku przy ul. Sądowej (przed wojną należał on do prawosławnych i teraz diecezja lubelsko-chełmska wystarała się o jego zwrot).

Zakład na stałe zatrudnia kilka osób. Jedynie w sezonie grzewczym liczba pracowników wzrasta kilkukrotnie. Z usług spółki korzysta m.in. Urząd Miejski, Dom Kultury, miejscowe szkoły i cała Spółdzielnia Mieszkaniowa im. XXX-lecia PRL.

Dlaczego zdecydowano się na jego likwidację? - Zastanawialiśmy się, gdzie znaleźć nową siedzibę dla ZEC - tłumaczył na sesji Jerzy Banaszkiewicz, wiceburmistrz Szczebrzeszyna. - Padła propozycja, żeby przenieść go do budynku gospodarki komunalnej. Ale dwie spółki w jednej siedzibie to nie jest raczej dobry pomysł. Dlatego trzeba je połączyć… Przemawia za tym wiele argumentów ekonomicznych.

Jakich? Obie spółki zatrudniają pracowników sezonowych. Połączenie ich w jeden organizm, według wiceburmistrza, spowoduje, że część z nich znajdzie zatrudnienie przez cały rok. - Przed ZEC pojawiłyby się poważne zadania remontowe - tłumaczył Banaszkiewicz. - Piece i kominy zaczynają się sypać. Sam ZEC jest za słaby do przeprowadzenia remontów.

Argumentacja wiceburmistrza przekonała radnych. Za likwidacją głosowało 11, 2 się wstrzymało. Przeciw był Marian Kitowski z Klemensowa i Jan Świergoń z Bodaczowa. - Bo to nie jest w porządku - zapewnia Świergoń. - O co tak naprawdę może chodzić? ZEC nie ma rady nadzorczej i komisji rewizyjnej. To wbrew przepisom. Burmistrzowie mogą obawiać się poniesienia konsekwencji prawnych wynikających z tego zaniedbania. Dlatego przeforsowali likwidację.

O swoich wątpliwościach radny napisał do wojewody. Domaga się unieważnienia uchwały. - Nie dostałem jeszcze żadnej odpowiedzi w tej sprawie - mówi Świergoń. - Nikt z LUW też się nie pojawił. Myślę, że to jest kwestia czasu. Bogdan Nowak.
(gat)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!