środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Kominy dymią i trują powietrze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 marca 2009, 09:13
Autor: Bogdan Nowak

Kłęby dymu wydobywają się z tysięcy zamojskich kominów i rur wydechowych. Nic dziwnego, że normy zapylenia zostały przekroczone.

Potwierdzają to wyniki badań przeprowadzonych przez Wojewódzki Inspektora Ochrony Środowiska.

- Pomiary uzyskaliśmy w dwóch naszych stacjach, które były ustawione przy ul. Peowiaków i ul. Hrubieszowskiej - mówi Małgorzata Skwarek, kierownik zamojskiej delegatury WIOŚ. - To miejsca najbardziej reprezentatywne dla całego miasta. Z badań wynika, że tzw. normy dobowe zapylenia zostały przekroczone. Nie napawa to niestety optymizmem.

Tzw. dobowa ilość pyłu węglowego w zamojskim powietrzu jest niepokojąca. Okazuje się, że w 2008 r. jego stężenie przy ul. Peowiaków było za wysokie 51, a przy Hrubieszowskiej 48 razy.

Do "przekroczeń” dochodziło w miesiącach zimowych, gdy piece w domach, szpitalach i zakładach (takich jak PEC) pracowały na pełnych obrotach.

- Zimą oczywiście dochodzi do takich sytuacji i norma to uwzględnia - tłumaczy kierownik Skwarek. - Jednak, gdy staje się to częściej niż 35 razy w roku, jest to niepokojące. Na szczęście dopuszczalna tzw. średnia roczna zapylenia nie została przekroczona.

Chyba jednak nie na wszystkich osiedlach. Jak wyliczyła rada Wanda Sędłak, na zamojskim osiedlu Powiatowa jest 1028 domów jednorodzinnych. Stoją ciasno, jeden obok drugiego. Budynki opalane są głównie węglem i drzewem.

Gdy słupek rtęci na termometrze spada poniżej zera, ludzie żyją jak w "wędzarni”. Nie wolno tego bagatelizować. - Pyły fatalnie wpływają na nasze zdrowie - zapewnia Małgorzata Skwarek. - Najdrobniejsze ich frakcje mogą przenikać do naszych pęcherzyków płucnych. Mogą powodować kaszel, alergię a ich długie działanie może być przyczyną nowotworów.

Miasto chce "wędzarni” przeciwdziałać. Jak? Na os. Karolówka zostanie ustawiony nowy czujnik, który zbada zapylenie tej dzielnicy. Jesienią podobne urządzenia pojawią się na os. Rataja i Powiatowa.

Jeśli wyniki okażą się złe, urzędnicy będą… tłumaczyć jak to zmienić. Sposobów jest kilka. Można np. ogrzewać domy gazem, ocieplić je (wtedy mniej pali się w piecu), albo kupić nowe kotłownie (te nowej generacji są bardziej ekologiczne).

Co na to mieszkańcy Zamościa?

- U nas jest miłe powietrze i ja żadnego zapylenia nie odczuwam - dziwi się Bronisław Tęczak, mieszkaniec jednego z bloków przy ul. Peowiaków. - O żadnym smogu, czy czymś takim nie ma co mówić. Tego nie bywało. Nie ma co przesadzać.

- U nas sporo dymu jest i czasem nie ma czym oddychać - dodaje właścicielka domu na Karolówce. - Lecz na gaz i ocieplanie budynku ludzi nie stać… Jak UM do tego dołoży, może się nad tym zastanowimy. Teraz wybieramy węgiel.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gośćka
Gośćka
sosia
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gośćka
Gośćka (7 października 2009 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja palę węglem w piecach, bo nie stać mnie na przeróbki. Jak mi miasto pomoże, to chętnie zmienię sposób ogrzewania domu.
Rozwiń
Gośćka
Gośćka (7 października 2009 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja palę węglem w piecach, bo nie stać mnie na przeróbki. Jak mi miasto pomoże, to chętnie zmienię sposób ogrzewania domu.
Rozwiń
sosia
sosia (6 października 2009 o 19:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radna z Zmościa ma racje u nas w Sosnowcu os.upadowa woj.Sląskie to od 15.10 do maja to się nieda wyjsc z domu sasiadom nie można nic zrobic gdyz wola chorowac na raka niz uwiezyc ze mozna podnies komin do góry zeby jeden na drugiego nie dymił jednego roku poszłam do kominiarzy ze sąsiad sam bezzgody wybudował komin przy mojej posesji i kominiarze odebrali ta budowe to przysli do sąsiada i naskarzyli ze ja donos do kominiarzy donioslam i co tu duzo mówic jak kominiarz nawet niedopaczy nasza polska jest krajem bardzo trudnym to nie niemcy bardzo prosze zeby i tą moja sprawą ktos sie zajoł tylko troche podnies kominy poto chyba są kominiarze dziękuje
Rozwiń
Albi
Albi (18 marca 2009 o 11:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Polsce róża wiatrów (graficzny obraz skąd wieją wiatry) jest zachodnia. To znaczy, że wiatry wieją z Karolówki przez Planty do Kalinowic. Po co ustawiać monitoring na Karolówce skoro to najczystsza dzielnica bo najbardziej przewietrzana. Monitoring powinien być po wschodniej stronie. Tam wieje cały syf z miasta. A mieszkańcy Zamościa spalają nie tylko węgiel, ale też śmieci!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!