sobota, 3 grudnia 2016 r.

Zamość

Komornik już się zbliża

Dodano: 29 listopada 2001, 20:18
Autor: Anna Szewc,

Niepełnosprawne dzieci z Zamościa nie mogą się doczekać 15 tys. zł, które jest im winien były poseł Stanisław Misztal (AWS, potem niezależny). Ale jest szansa, że pieniądze, które Misztal ma wpłacić za znieważanie zamojskiego prezydenta, wkrótce trafią do maluchów. Komornik wszedł już na poselską odprawę byłego parlamentarzysty.
- Nie mam wyjścia, zapłacę te pieniądze - z pokorą stwierdził wczoraj Stanisław Misztal. Zanim jednak wyraził gotowość dostosowania się do postanowień prawomocnego wyroku, który rok temu zapadł przed miejscowym Sądem Okręgowym, musiało minąć sporo czasu, a w ciągu ostatnich miesięcy starał się zrobić wszystko, by pieniądze pozostały w jego kieszeni.
Przede wszystkim apelował do zarządu Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Krok za Krokiem”, któremu miał przekazać 15 tys. zł, o umorzenie zobowiązań.
- To wszystko trwało chyba dwa miesiące. Kolejne prośby poseł Misztal argumentował swoją ponoć wyjątkowo trudną sytuacją materialną. Sugerował również, że w pewien sposób już "odpracował” te pieniądze, bo podobno w czasie, gdy zasiadał w parlamencie, zrobił bardzo wiele dla niepełnosprawnych - mówi dr Alina Zymon, członek zarządu stowarzyszenia "Krok za Krokiem”. - Jednak nasze zobowiązania wobec dzieci są daleko ważniejsze od tych, jakie moglibyśmy mieć wobec Stanisława Misztala. Ostatecznie zarząd zadecydował, by niczego posłowi nie darowywać.
Parlamentarzysta nie dawał jednak za wygraną. Dotarł nawet do władz Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, bez którego pomocy zamojskiemu ośrodkowi trudno byłoby się utrzymać. Niczego jednak tam nie osiągnął, więc w tej samej sprawie, ale też z równie mizernym skutkiem, Misztal interweniował w Lubelskiej Izbie Lekarskiej. - A także w Ministerstwie Sprawiedliwości i u marszałka Sejmu - dodaje od siebie były poseł.
- O czym świadczy ta cała sytuacja? - zastanawia się prezydent Zamościa Marek Grzelaczyk, który oskarżył posła Misztala o zniesławienie i sprawę wygrał. - Dla mnie jest to jedynie potwierdzenie śmieszności tego człowieka.
Animozje między obydwoma politykami zaczęły się wiele lat temu i przybierały różne formy. Sprawa, która doprowadziła do procesu, zaczęła się po wizycie w Zamościu papieża Jana Pawła II. Misztal, wówczas jeszcze poseł, upubliczniał informacje, w których zarzucał prezydentowi, że ten w niewłaściwy sposób przygotował miasto do tego wydarzenia. - Nie wysuwał żadnych konkretnych argumentów, ale mnie po prostu oczerniał. Uznałem, że to, co zrobił, przekroczyło jego prawo do krytyki i skierowałem sprawę do sądu, który przedstawione przeze mnie dowody uznał za wiarygodne na tyle, by Stanisława Misztala nazwać winnym - mówi Grzelaczyk.
Na co stowarzyszenie chciałoby wydać 15 tys. zł? - Pieniądze te mogłyby być wykorzystane na sfinansowanie dojazdów dzieci do ośrodka lub prowadzoną tutaj rehabilitację - powiedziano nam w ośrodku.

Odprawa posła

Miesięczne uposażenie parlamentarzysty wraz z dietą wynosi obecnie ok. 9,4 tys. zł brutto. Przez cztery lata sprawowania funkcji poseł Misztal mógł więc zarobić około 400 tys. zł. Jeżeli parlamentarzysta nie zostanie wybrany na kolejną kadencję lub zrezygnuje
z kandydowania, przysługuje mu jednorazowa odprawa w wysokości trzymiesięcznych poborów, czyli ok. 28,2 tys. zł.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO