wtorek, 17 października 2017 r.

Zamość

Kręcę watę tylko w sezonie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 czerwca 2007, 12:52

Rozmowa z Władysławą Momot, która od 22 lat prowadzi na Rynku Wielkim w Zamościu swój kramik

• Sprzedaje pani watę cukrową, więc w rubryce: zawód, wpisuje pani...?
- Że prowadzę działalność gospodarczą. Bo przecież ją prowadzę.

• Długo już tak?
- Ojej... dokładnie od 1985 roku, czyli już 22 rok. Kawał czasu.

• Skąd pomysł na taki biznes?
- Z przypadku. Nie miałam się czym zająć, a bardzo chciałam coś robić. Brat powiedział mi, że jego znajomy ma do sprzedania maszynę do waty cukrowej. Raz dwa dobiliśmy targu.

• I pracuje pani prawie ćwierć wieku na tym samym urządzeniu?
- A skąd. Kupiłam nową maszynę, nowocześniejszą. W starej wata się kładła dołem, w tej, pięknie unosi, wystarczy ją sprytnie nawinąć na patyk.

• Klienci są zadowoleni?
- Jeszcze jak. Największą furorę robię wśród turystów zagranicznych. Ostatnio byli młodzi Niemcy. Cała wycieczka kupiła po jednej wacie. Nie mogli się nadziwić, bo u nich to niespotykane. Wszyscy chwalą moją watę, że taka dobra, no i że duża, a za niewielkie pieniądze.

• Ale przez cały rok nie da się z tego żyć.
- No nie. Rozkładam się w maju, zwijam w sierpniu. Chyba że wrzesień jest ciepły... Ale nie żałuję. Wolny czas poświęcam rodzinie. Mam troje wnucząt. Odwiedzam je, kiedy tylko mogę.

• Długo jeszcze będzie pani tę swoją działalność prowadzić?
- No nie wiem. Może kilka lat. Później dam sobie spokój. To, wbrew pozorom, naprawdę ciężka i stresująca praca.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!