sobota, 21 października 2017 r.

Zamość

Kredyt bez zaufania

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2006, 19:59
Autor: Bogdan Nowak

Dyrektor szpitala zaciąga prawie 12,5 mln zł kredytu i tnie koszty. Nie wszystkim członkom załogi się to podoba.Kondycja tomaszowskiego szpitala nie jest gorsza niż innych placówek służby zdrowia w regionie. Tak przynajmniej twierdzi Andrzej Kaczor, dyrektor SP ZOZ w Tomaszowie Lubelskim. Przyznaje jednak, że problemy są.

– Jesteśmy w sporze sądowym ze Skarbem Państwa i parlamentem o odszkodowanie za bubel ustawy 203. Staramy się o 6,5 mln zł. Sądzimy się także z NFZ o tzw. nadlimity. To kolejne 2,5 mln zł. Gdy je dostaniemy, staniemy na nogi – obiecywał podczas ostatniej sesji Rady Powiatu Tomaszowskiego. – Jesteśmy zaniepokojeni i sfrustrowani – mówiła na tej samej sesji Małgorzata Zielińska, przedstawicielka szpitalnych związków zawodowych. – Trudno jest w takiej atmosferze pracować. Zarabiamy po 800 zł na miesiąc i boimy się bezrobocia.
Dlatego i dyrektor, i związkowcy prosili radnych o poręczenie szpitalowi prawie 12,5 mln kredytu. Gotówka jest potrzebna, by spłacić długi wobec załogi, wynikające z tzw. ustawy 203.
Pieniędzy na sprawne funkcjonowanie placówki dyrektor szuka też tnąc koszty jej funkcjonowania. W lutym zamknięto oddział opieki paliatywnej, co rocznie ma dać ok. 240 tys. zł oszczędności. Poza tym szpital wydzierżawił już kuchnię, pralnię i sprzątanie. Taki sam los ma spotkać laboratorium. I to właśnie niepokoi pracowników. Tym bardziej że Kaczor jasno przedstawia ich sytuację. – Personel paliatywu udało się zagospodarować, kuchnia działa. W laboratorium jest inaczej. Dlaczego? Prawda jest naga... Lubelski Dziecięcy Szpital Kliniczny zatrudnia w laboratorium 15 osób i wykonuje 320 tys. badań rocznie. U nas pracuje 41 osób i mamy 200 tys. badań. Nie stać nas na takie drogie laboratorium – wyjaśnia dyrektor.
Jeden konkurs na wydzierżawienie laboratorium odbył się w połowie lutego. Bez skutku. Wyniki kolejnego mają być znane w piątek. – Wiadomo, że pracę straci co najmniej 20 osób – złości się jedna z laborantek. – Dlaczego restrukturyzacja ma być wprowadzana naszym kosztem? Nie godzimy się na to. Dyrektor nie dopuszcza związków do kontroli przetargów. Nie wiemy co jest grane i jakie będą nasze losy. Jesteśmy za zmianami, lecz nie po trupach.
Ostatecznie RP poręczyła kredyt. Wszyscy radni byli za. – Udzieliliśmy poręczenia, lecz będziemy badać co się tam dzieje – stwierdziła radna Maria Sendecka. – Sygnały są niepokojące. Poręczenie nie oznacza kredytu zaufania. Pan Kaczor nie znosi krytyki i traktuje szpital jak państwo w państwie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!