piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Apele księży poskutkowały. Biznesmeni, bezrobotni, studenci i uczniowie ofiarnie oddawali wczoraj krew w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Zamościu

Akcja trwała w godz. 8-16. W podziemnej kaplicy kościoła, gdzie zorganizowano punkt krwiodawstwa, byliśmy o godz. 10. - W ciągu dwóch godzin krew oddało 20 osób - informuje lek. med. Elżbieta Tatarska, kierownik oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa przy Szpitalu Wojewódzkim im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu. - Przeważają osoby w średnim wieku, ale młodzieży też nie brakuje.
Na stolikach stał sok, ciastka, krwiodawcy otrzymywali także kawę lub herbatę oraz obowiązkowe osiem czekolad. - To bardzo pozytywna inicjatywa - powiedział po oddaniu krwi Zbigniew Garbaty, który przyszedł do kaplicy prosto po mszy. - Jest niedziela, człowiek nigdzie się nie spieszy i może pomóc innym.
Nasz rozmówca drugi rok z rzędu skorzystał z zachęty proboszcza. - Jak byłem młodszy, dość często oddawałem krew, później nastąpiła przerwa - mówi 53-letni przedsiębiorca. - Takie akcje można by organizować, jeśli nie co kwartał, to przynajmniej co pół roku - dodaje. - Ciężko jest się zmobilizować i pójść do punktu krwiodawstwa w tygodniu, dlatego niedziela jest idealnym dniem na oddanie krwi - uważa
51-letni Adam Wierzbicki.
450 mililitrów osocza mógł wczoraj oddać każdy zdrowy człowiek w wieku 18-65 lat. Do godz. 13 do akacji przystąpiło 60 zamościan, a to oznacza, że zebrano 27 litrów bezcennego płynu. - Frekwencja jest wysoka, dodatkowo sporo osób wróciło do domu po dokumenty tożsamości - relacjonowała dr Tatarska.
W lecie rośnie liczba wypadków drogowych. Stali dawcy wyjeżdżają tymczasem na wczasy i do pracy za granicą. Na początku lipca zapasy osocza były tak małe, że niektóre szpitale na Lubelszczyźnie ograniczały się tylko do pilnych zabiegów ratujących życie. Dlatego bardzo pomocne są jednorazowe akcje pozyskiwania krwi. - My jesteśmy organizatorami, a inicjatorem akcji jest ks. proboszcz Janusz Romańczuk i to jemu należą się duże podziękowania - mówi kierownik zamojskiego oddziału RCKiK.
W ubiegłym roku w kościele przy ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego krew zdecydowało się oddać blisko 100 osób. Wszystko wskazuje na to, że wczoraj do akcji przystąpiło jeszcze więcej zamościan. - Niby mała rzecz, ale robi się coś dobrego - konkluduje Zbigniew Garbaty. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!