czwartek, 19 października 2017 r.

Zamość

Kto na tym zarobi?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lipca 2007, 18:37
Autor: Anna Szewc

Odpowiedź jest prosta. Przede wszystkim hotelarze. Ale także restauratorzy, a nawet drobni dostawcy, których produkty będą wykorzystane do przygotowania bankietu

dla najważniejszych gości. Na zyski liczy także Zamość, który dostanie niepowtarzalną okazję, by się wypromować.

Piotr Walewander z Krynic zaciera ręce. - 20 skrzynek, po 8 złotych każda, to jakby nie było 160 złotych - liczy w pamięci jedyny w województwie producent oranżady w tradycyjnie kapslowanych butelkach. Rozlewanym w jego rodzinnej firmie napojem będą się dziś chłodzić uczestnicy bankietu, który odbędzie się po południu w Kawęczynku pod Szczebrzeszynem. Przedsiębiorca ma nadzieję, że wrócą do niego wszystkie opróżnione już butelki, ale na wszelki wypadek za każdą weźmie 2,5 zł kaucji. - Ja za sztukę płacę ponad 3 zł, a na zamówienie, które realizuje huta w Bydgoszczy, muszę czekać czasem nawet trzy miesiące - wyłuszcza Walewander.
Odbiorca transportu oranżady zarobi jeszcze więcej. Bankiet, na którym w Kawęczynku bawić się będzie kilkuset najważniejszych gości, finansuje Urząd Marszałkowski. - Pan marszałek, jako jeden z gospodarzy policyjnego święta, zarezerwował na ten cel około 40 tys. zł - zdradza Michał Mulawa, dyrektor kancelarii marszałka.

Zamość, jako główne miejsce obchodów, też dorzuci do nich co nieco. - Dokładnie 20 tys. zł z budżetu naszego Wydziału Promocji. Ma to pokryć część kosztów organizacji festynu przy parku Miejskim, którego gwiazdą będzie grupa Bajm - mówi Karol Garbula, rzecznik prezydenta miasta.
- Warto wydać te pieniądze, bo to wyjątkowa okazja do wypromowania Zamościa. Przecież za spot reklamowy trzeba by płacić dużo, dużo więcej. A tymczasem nazwa Zamość padnie w wielu mediach, być może w wielu językach - komentuje Piotr Kubina, współwłaściciel restauracji Muzealna i dlatego ze zrozumieniem przyjął prezydencką decyzję o zakazie sprzedaży alkoholu w czasie, gdy na Rynku Wielkim będzie się dziś odbywała oficjalna część uroczystości. W lokalu Kubiny nikt posiłków dla policyjnych gości nie zamawiał, ale restaurator liczy, że i tak na obchodach skorzysta. - Przecież jak się już przemówienia skończą, część policjantów może mieć ochotę coś zjeść. Pewnie zdejmą mundury i, mam nadzieję, trafią także do mnie - wyjaśnia. Rezerwacje przyjmowały już dawno temu zamojskie hotele. Przede wszystkim Orbis, ale także inne położone w obrębie Starego Miasta. - Wolnych miejsc na ten weekend nie ma. To jest związane z obchodami Święta Policji - przyznaje Piotr Serafin, recepcjonista w hotelu Senator.

Pomagają policji

Urząd Miasta Zamość w zeszłym roku przekazał miejscowej KMP 25 tys. zł na dofinansowanie zakupu nowego samochodu i 11 tys. na alkomaty. W tym roku na ten ostatni cel poszło już tyle samo, co w zeszłym, a poza tym 8 tys. w miejskim budżecie przeznaczono na zakwaterowanie i wyżywienie funkcjonariuszy oddziałów prewencji KWP w Lublinie, którzy do Zamościa zostali skierowani, by wzmocnić patrole na ulicach. Lubelski Urząd Marszałkowski w tym roku wydał na policję już około 500 tysięcy złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!