środa, 23 sierpnia 2017 r.

Zamość

Kto tak urządził staruszka

Dodano: 11 kwietnia 2006, 21:16

Prokurator sprawdzi czy w Domu Pomocy Społecznej w Tyszowcach na Zamojszczyźnie nie doszło do naruszenia prawa. Zawiadomienie złożyła wczoraj córka 95-letniego pensjonariusza domu opieki.



Tydzień temu sędziwy mężczyzna wprost z DPS, został przewieziony z udarem mózgu do szpitala w Tomaszowie Lubelskim. Przy okazji wyszło
na jaw, że ma stłuczenia na kolanach, lewym przedramieniu i łokciu. A także siniak pod prawym okiem. Nie wiadomo skąd się wzięły. – Uważam, że doszło
do zaniedbań – mówi twardo córka mężczyzny, Małgorzata Kowalczyk.
Pojechaliśmy do Tyszowiec. Z dokumentacji DPS wynika, że kilka dni przed przewiezieniem do szpitala 95-latek się przewrócił. – Chciał iść do łazienki, ale tylko otworzył drzwi i upadł jak długi – potwierdza 87-letni Adam Tytoń, jego współlokator.
Obrażenia? – Miał ślady po upadku na prawym kolanie, prawym łokciu i ramieniu – studiuje dokumentację Barbara Skowronek, szefowa oddziału,
na którym przebywał staruszek.
Ale do szpitala trafił ze stłuczeniami w innych miejscach. – Nie mamy pojęcia, skąd się wzięły – dziwi się Skowronek.
Córka Dąbka podejrzewa, że jej ojciec mógł być na siłę przytrzymywany podczas robienia zastrzyków, których się panicznie bał. Świadczyłyby o tym siniaki na podudziach i pośladkach. – Nikt na siłę nie robi pacjentom zastrzyków – zapewnia jednak Stanisława Wojciechowska, dyrektor DPS w Tyszowcach, doświadczona pielęgniarka.
Staruszek cały czas leży w tomaszowskim szpitalu. Jest nieprzytomny. – Nie wiem, w jakich okolicznościach powstały obrażenia, choć u starszych ludzi robią się łatwo. Już w szpitalu pokazał się siniec pod okiem – powiedziała nam Maria Sendecka, ordynator oddziału neurologicznego tomaszowskiego szpitala.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!