środa, 18 października 2017 r.

Zamość

Kto to wszystko uszyje?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 kwietnia 2007, 10:22
Autor: Anna Szewc

Do września w mundurki trzeba ubrać prawie 4 tysiące uczniów szkół podstawowych i ponad 2,5 tysiąca gimnazjalistów

Wybór fasonu to wbrew pozorom najmniejszy problem. Gorzej będzie ze zdecydowaniem się na konkretny materiał, wytypowaniem szwalni, która uszyje uniformy, no i sfinansowaniem całego przedsięwzięcia. A czasu jest coraz mniej. W nowym roku szkolnym uczniowie podstawówek i gimnazjów mają się uczyć w jednolitych strojach.
Niektóre zamojskie szkoły są już zaawansowane w przygotowaniach do realizacji tego zadania. - Na podstawie propozycji uczniów, ich rodziców i nauczycieli wybraliśmy wzór. Nasi uczniowie, w zależności od pory roku, będą się ubierać w bawełniane bluzy bądź T-shirty. Będzie też możliwość zakupienia kamizelek. Rozważamy jeszcze kwestię stroju galowego, czyli dodatkowo spódniczek dla dziewcząt i spodni dla chłopców - mówi Dorota Pintal, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 z oddziałami integracyjnymi w Zamościu (w jej skład wchodzi SP nr 10 i Gimnazjum nr 7). W tej placówce do rozwiązania zostaje jedynie kwestia wyboru zakładu, który wykona zlecenie. - Będzie spore, bo potrzebujemy co najmniej ponad 700 kompletów - zapowiada dyrektorka.
Inni mają przed sobą znacznie więcej pracy. - Ogłosimy konkurs wśród młodzieży. Oni sami najlepiej wiedzą, w czym chcieliby chodzić do szkoły. Później skonsultujemy to z rodzicami - planuje Anna Malczewska, dyrektor zamojskiego Gimnazjum nr 2 i wcale nie martwi się, że może przed 1 września nie zdążyć. - Świetnie, gdyby to było coś z dżinsu. Bo dresy, czyli bawełna odpadają - zdradza własne preferencje Krzysztof Szawarski, szef samorządu uczniowskiego w tej szkole. - Taki strój musi być funkcjonalny, wygodny, no i łatwy do czyszczenia. To ważne, zwłaszcza dla najmłodszych - dodaje Artur Waśko, dyrektor SP nr 6.
Dla rodziców istotne są również kwestie finansowe. - Nie jestem zachwycona pomysłem ubierania dzieci w mundurki, ale skoro trzeba, to się oczywiście dostosuję. Mam jednak nadzieję, że koszty nie będą wysokie. Jestem w stanie zapłacić około 40 zł. Wolałabym, żeby to nie było więcej - zastrzega Małgorzata Kowalczyk z Zamościa, która od września posyła swoją córkę do szkoły.
Dyrektorzy szkół świetnie zdają sobie z tego sprawę. - Chcemy złożyć zamówienie w którymś z zakładów krawieckich w Zamościu albo okolicy. Jest jednak jeden warunek: ich oferta musi być konkurencyjna cenowo. Jeśli nie, wybierzemy jedną z tych, które już do nas dotarły. Już jest ich bardzo wiele i niemal codziennie spływają kolejne - mówi dyrektor Pintal.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!