sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zamość

Listonosze nie chcą pracować za grosze

Dodano: 13 lutego 2008, 10:51

Zamojscy pocztowcy chcą wyższych zarobków. Związkowcy domagają się 800 zł podwyżki. Szefowie chcą im dać osiem razy mniej.

- Nasza praca jest niewdzięczna - żali się zamojski listonosz, roznoszący pocztę m.in. na zamojskim Starym Mieście. - Jesteśmy obładowani wypchanymi torbami, z cennymi przesyłkami wędrujemy po ciemnych, niebezpiecznych zaułkach i prawie niewiele z tego mamy. Ledwo starcza nam na życie.

W zamojskim Urzędzie Pocztowym pracuje ok. 800 osób. Listonosze zarabiają średnio od 1,3 tys. zł do 1,8 tys. brutto Zarobki pracowników obsługi (np. w pocztowym okienku) są podobne lub nawet niższe.

- Utrzymać rodzinę za takie pieniądze się nie da - złości się listonosz z jednej z podzamojskich miejscowości. - Wszystko drożeje, ale zarobki stoją w miejscu. Nasze żądania wcale nie są wygórowane.

Przedstawiciele związków zawodowych m.in. z Zamościa negocjowali podwyżki z Andrzejem Polakowskim, dyrektorem generalnym dyrektorem Poczty Polskiej. Domagają się o co najmniej 800 zł brutto wiecej.

- Dyrektor generalny zaproponował podwyżkę w wysokości 100 zł brutto. To stanowczo za mało - mówi Beata Bałka, szefowa Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej w Zamościu.

Dyrektor Polakowski ma też inny pomysł. Zaproponował m.in. likwidację odpraw emerytalnych i nagród jubileuszowych. To oburzyło związkowców. Dlatego większość z nich podpisała dokumenty o wszczęciu sporu zbiorowego dotyczącego. Rozmowy w tej sprawie odbędą się w czwartek i piątek. - Jeśli nie przyniosą rezultatu jesteśmy gotowi do protestów - grożą listonosze.

Czy pocztowcy mają szansę na spełnienie żądań? - Będziemy negocjować - mówi Elżbieta Mroczkowska, rzecznik Poczty Polskiej w Lublinie. - Musimy poszukać oszczędności, bo tak wysokie podwyżki są dla poczty nie do udźwignięcia.
Czytaj więcej o:
wujek
Gość
alek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wujek
wujek (16 lutego 2009 o 18:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nawiąże wspólpracę z listonosze kontakt wujek70@op.pl prosta spólpraca nieźle można dorobić
Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2008 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
naczelnik napisał:
Pracuję w urządzie pocztowym i dostrze.... Jaka płaca taka praca i jest nas zbyt mało w pracy z klijentami a administracja jest przerośnięta. My idziemy na urlop kiedy chce pracodawca a przerwy śniadaniowe wykorzystujemy aby nadrobić zaległości. Z ust zwierzchników słyszymy ciągle o restrukturyzacji i słabym obciążeniem co w efekcie ma doprowadzić do naszego zwolnienia. My szeregowi pracownicy już kilkanaście lat słyszymy,że dla dobra firmy musimy się poświęcać, natomiast następna ekipa dobiera się do koryt i łupi Pocztę bez skruoułów. Szanowni państwo pocztowcy są ludżmi wykwalifikowanymi wszyscy listonosze posiadają wykzztałcenie minimum średnie a asystenci i naczelnicy w większości wższe. Za te pieniądze co zarabiamy to trudno uzbierać na bilet do Irlandi panie Tusk. A miało być tak cudownie a jest jak zwykle!!!

w zasadzie prawda, tylko klient chyba się nie pisze przez j
Rozwiń
alek
alek (15 marca 2008 o 19:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za te pieniądze tle kilmetrów
Rozwiń
xxx
xxx (13 lutego 2008 o 20:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TO WSZYSTKO PRAWDA POPIERAM
Rozwiń
naczelnik
naczelnik (13 lutego 2008 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pracuję w urządzie pocztowym i dostrzegam, że Poczta to dziecko niczyje. Postronni ludzie twierdzą zaś, że pocztowcy rozdrapują publiczną kasę tak jak nauczyciele lub lekarze czy celnicy. Są w wielkim błędzie ponieważ jesteśmy na własnym rozrachunku a podwyżek domagamy się z zysku. Nasza praca jest odpowiedzialna i równie ważna jak powyższe zawody, informacje i przekazywanie ich czyli poczta we wszystkich cywilizowanych krajach świata to dziedzina strategiczna. Poszczególne narody dofinansowują własne poczty natomiast nasze władze rządowe i pocztowe z wielkim uporem pragną doprowadzić do przejęcia narodowej Poczty Polskiej przez zograniczne koncerny. Przykładem niech będą ostatnie zmiany w cenniku usług pocztowych oraz niewolnicza, uwłaczająca niejednokrotnie godności praca za kilkaset zł. netto. Naczelnicy, asystenci, listonosze pracują po kilkanaście godzin nadliczbowych tygodniowa za ,które nie mają płacone i których nie oddaje się pracujemy ku chwale ojczyzny. Nie dziwcie się ,że paczki i listy bywają op€żniune, i są kolejki w okienkach. Jaka płaca taka praca i jest nas zbyt mało w pracy z klijentami a administracja jest przerośnięta. My idziemy na urlop kiedy chce pracodawca a przerwy śniadaniowe wykorzystujemy aby nadrobić zaległości. Z ust zwierzchników słyszymy ciągle o restrukturyzacji i słabym obciążeniem co w efekcie ma doprowadzić do naszego zwolnienia. My szeregowi pracownicy już kilkanaście lat słyszymy,że dla dobra firmy musimy się poświęcać, natomiast następna ekipa dobiera się do koryt i łupi Pocztę bez skruoułów. Szanowni państwo pocztowcy są ludżmi wykwalifikowanymi wszyscy listonosze posiadają wykzztałcenie minimum średnie a asystenci i naczelnicy w większości wższe. Za te pieniądze co zarabiamy to trudno uzbierać na bilet do Irlandi panie Tusk. A miało być tak cudownie a jest jak zwykle!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!