środa, 13 grudnia 2017 r.

Zamość

Majdan Stary: Stodoły poszły z dymem. Policja szuka podpalacza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2009, 10:32
Autor: Anna Szewc

Straż Pożarna nie ma już wątpliwości. Przyczyną pożaru dwóch stodół w Majdanie Starym było podpalenie. Straty, jakie ponieśli dwaj miejscowości gospodarze przekroczyły 200 tys. zł. Same budynki warte były ok. 150 tys. zł.

Ogień pojawił się wczoraj kilkanaście minut po godz. 5 rano. Niemal cała wieś jeszcze spała. Właściciela jednej z posesji, na której wystąpił pożar obudził jego sąsiad. Straż zaalarmowano ok. 5.32.

– W siedem minut później na miejscu była już jednostka OSP z Majdanu, później dojechali strażacy z Biłgoraja – opowiada kpt. Albert Kloc, rzecznik biłgorajskiej straży pożarnej.

Strażacy walczyli z ogniem niemal 6 godzin. W akcję zaangażowanych zostało w sumie ponad 70 druhów uzbrojonych w specjalistyczny sprzęt.

– Na jednej posesji płonęła potężna drewniana stodoła, na drugiej kompleks budynków ze stodołą, oborą, garażem, wiatą i budynkiem gospodarczym – wylicza Kloc. – Nie było bezpośredniego zagrożenia dla mieszkańców, ale promieniowanie cieplne było tak duże, że przed temperaturą trzeba było chronić położone znacznie dalej budynki.

W końcu ogień został ugaszony, ale niewiele udało się z płomieni. Obie stodoły i wiata spłonęły doszczętnie, a wraz z nimi sprzęt rolniczy, m.in. sieczkarnia, pługi, śrutowniki, silniki elektryczne.

– Zniszczony został także dach na oborze, a konstrukcja budynku jest poważnie naruszona. Ocalał garaż i budynek gospodarczy, ale zniszczone jest ogrodzenie między posesjami, nadpalone drzewa w sadzie – wylicza Kloc. Łączne straty przekroczyły 200 tys. zł.

Strażacy są niemal pewni, że pożar był wynikiem podpalenia. Na jakie podstawie?

– W stodole, która zapaliła się jako pierwsza nie ma instalacji elektrycznej, więc wykluczone jest zwarcie. W żadnym z budynków nie prowadzono wtedy jakichkolwiek prac, które mogłyby grozić pożarem. Nie składowano w nich także materiałów łatwopalnych. Natomiast wejście na posesje od strony pół jest otwarte, więc każdy bez problemu mógł się tam dostać – wyjaśnia rzecznik straży w Biłgoraju.

Kto dokonał podpalenia? Odpowiedź na to pytanie ma znaleźć policja.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!