piątek, 15 grudnia 2017 r.

Zamość

Mieniany: Zaniedbane konie zmieniły właściciela

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2013, 13:03
Autor: (jotem)

Dach stadniny był dziurawy. W budynku nie było drzwi, okien, a wnętrze wypełnione było śniegiem i od
Dach stadniny był dziurawy. W budynku nie było drzwi, okien, a wnętrze wypełnione było śniegiem i od

Los trzech zaniedbanych koni z powiatu hrubieszowskiego ma się wkrótce odmienić. Kupił je nowy właściciel, który ma zapewnić im odpowiednie warunki do życia.

O pięciu zaniedbanych koniach z miejscowości Mieniany (powiat hrubieszowski) pisaliśmy pod koniec marca. Inspektorzy ochrony środowiska skontrolowali warunki, w jakich przebywały zwierzęta. Okazało się, że jeden z pięciu koni już nie żył, a drugi mimo udzielonej pomocy, wkrótce padł. Dach stadniny był dziurawy. W budynku nie było drzwi, okien, a wnętrze wypełnione było śniegiem i odchodami zwierząt.

Konie nie miały wody pitnej, bo zamarzła, więc siano zagryzały śniegiem. Właściciel nie zajmował się nimi bo wyjechał za granicę. Inspektorom tłumaczył, że zwierzęta zostawił pod opieką znajomego, który miał przyjeżdżać raz w tygodniu. Mężczyzna jednak nie miał pieniędzy, aby zadbać o zwierzęta.

Stowarzyszenie Chełmska Straż Ochrony Zwierząt zwróciło się z wnioskiem do władz o odebranie pozostałych zwierząt właścicielowi. Jak się dowiedzieliśmy, nie będzie to konieczne, bowiem konie zostały sprzedane znajomemu właściciela z sąsiedniego Czerniczyna.

– Zwierzęta znajdują się kilka kilometrów od miejsca, w którym przebywały. Mają dobre warunki i z dnia na dzień są w coraz lepszym stanie. Będziemy monitorowali sytuację – mówi Katarzyna Kłosińska z CSOZ. Jak dodaje, nowy nabywca musi zbudować jeszcze wybieg. Zobowiązał się, że to zrobi.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja. – Według ustawy, to właściciel odpowiada za swoje zwierzęta – wyjaśnia mł. asp. Edyta Krystkowiak z policji w Hrubieszowie. – Zgłosiło się do nas wielu świadków. Właściciel twierdzi, że przekazywał pieniądze na utrzymanie koni. Świadkowie jednak zeznają inaczej. Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów w tej sprawie – dodaje.

Za znęcanie się nad zwierzętami grożą nawet 2 lata więzienia. – Apelujemy, aby ludzie nie byli obojętni wobec cierpienia zwierząt. Gdybyśmy otrzymali zgłoszenie tydzień wcześniej, to konie udałoby się uratować – podkreśla Katarzyna Kłosińska.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Aleksandra
A.
gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Aleksandra
Aleksandra (5 lipca 2013 o 21:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To właśnie sołtys zawiadomił policje, i pierwszy podjął działania w tej sprawie. Po za tym gdyby sotysowi ktokolwiek wcześniej przedstawił sprawę na pewno by zaiterweniował.

Rozwiń
A.
A. (9 kwietnia 2013 o 19:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a gdzie był soltys?, a gdzie władze gminy?
nie oszukujmy się, na wsi wszyscy wszystko wiedzą, dlaczego nikt nie interweniował wcześniej w tej sprawie? czy przypadkiem nie można byłoby sołtysa oskarżyć o bezczynność?
Rozwiń
gość
gość (9 kwietnia 2013 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
autor do książek - stadnina w skrócie to ośrodek "przedsiębiorstwo" zajmujące się hodowlą koni, natomiast budynek w którym przebywają konie to stajnia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!