czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Zamość

Mieszkańcy Hrubieszowa: My chcemy ronda

Dodano: 15 lipca 2010, 20:37

Tylko wybudowanie ronda poprawi bezpieczeństwo na skrzyżowaniu hrubieszowskich ulic Żeromskiego i Dwernickiego. Tak uważają mieszkańcy tej części miasta. Ale do przebudowy jeszcze długa droga.

Ulica Dwernickiego to droga powiatowa, a Żeromskiego – wojewódzka. W miejscu, gdzie się krzyżują dochodzi do nich miejska "ślepa” ul. Przemysłowa. Przy wyjeździe z niej stoi znak z nakazem jazdy w prawo. I w tym właśnie problem, bo na skrzyżowaniu jest bardzo ciasno.

– Dla tirów nie ma wyjazdu, bo się tu nie zmieszczą – rozkłada ręce Jerzy Rządkowski, który przy tej ulicy prowadzi gospodarstwo sadownicze i ma chłodnię.

Zdzisław Szczęk jest sadownikiem i wiceprzewodniczącym Rady Powiatu. – Jest nam wstyd przed odbiorcami owoców z Białorusi, Ukrainy czy Mołdawii – mówi Szczęk. – Nie wiedzą jak mają wyjechać, więc musimy ich wyprowadzać, a czasem prosić o pomoc policję. Chcieliśmy z kolegą wybudować nowoczesną chłodnię, ale przez problemy z wyjazdem nic z tego nie wyszło. W końcu nikt do nas nie przyjedzie.

Zarządcą skrzyżowania, przez które przejeżdżają setki samochodów z Chełma w kierunku Zosina i z powrotem, jest Zarząd Dróg Wojewódzkich. – Żeby się starać o jakiekolwiek środki na budowę ronda, potrzebna jest dokumentacja techniczna – zauważa Jerzy Serafin, zastępca kierownika Rejonu Dróg Wojewódzkich w Hrubieszowie. Ale jej brak. A kosztować miałaby ok. 120 tys. zł. – To niech starosta podejmie temat, bo zobowiązał się publicznie do tego, że wyłoży połowę kosztów na opracowanie dokumentacji – mówi Szczęk.

Co na to starosta? – Obiema rękami podpiszę się pod budową ronda, ale to miasto miało przygotować projekt – twierdzi Józef Kuropatwa. – My chcieliśmy partycypować w kosztach opracowania dokumentacji.

Burmistrz Hrubieszowa mówi, że koncepcję budowy ronda, które ma być niemal identyczne jak to jedyne na razie w mieście przy ul. Kolejowej i Wyzwolenia, przygotowano już dwa lata temu. – Rozmawialiśmy na ten temat z dyrekcją ZDW w Lublinie – opowiada Zbigniew Dolecki. – Zapewniono nas, że jeżeli finansowane z funduszu holenderskiego rondo w Puławach zda egzamin, następne zostanie zlokalizowane właśnie u nas.

Podkreśla, że samorząd będzie partycypować w kosztach opracowania dokumentacji. – Pod warunkiem, że inwestor zabezpieczy środki na rozpoczęcie inwestycji – zaznacza Dolecki.
Z szefostwem lubelskiego ZDW nie udało się nam wczoraj skontaktować. – Jeżeli nie ma pieniędzy na budowę ronda, to niech nam umożliwią przy wyjeździe z Przemysłowej jazdę na wprost do Żeromskiego – denerwuje się Szczęk.
Czytaj więcej o:
B
Gość
Aneczka89
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

B
B (4 listopada 2010 o 15:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bałwan się nie odezwie ale zapomniałeś dodać ulicy Leśmiana. A światła wskazane w Twojej drugiej propozycji są zbędne i korkowały by miasto. Jak ktoś nie potrafi się włączyć do ruchu z ulicy Narutowicza to jego sprawa ja tam nigdy nie stałem dłużej niż minuta. Przez te światła plac Wolności i Staszica rano i po południu by była zakorkowana co chwilę tak jak jest gdy idzie pogrzeb.
Rozwiń
Gość
Gość (17 lipca 2010 o 10:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bardziej potrzebne sa światła na skrzyżowaniach ulic Piłsudskiego i Staszica oraz Narutowicza z Partyzantów i Targową --zaraz jakiś bałwan sie odezwie a gdzie jest ulica Staszica
Rozwiń
Aneczka89
Aneczka89 (16 lipca 2010 o 23:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mieszkańcy Hrubieszowa, nie dajcie się zrobić w balona. Mieszkam w Puławach kilkanaście lat. Owszem "miasteczko holenderskie" powstało jako innowacyjny projekt, ale to jakaś totalna pomyłka! Miało spowolnić ruch i zwiększyć bezpieczeństwo, a skończyło się na tym, że jest ciasno, a na wylocie do Kazimierza Dolnego często tworzą się korki szczególnie w weekendy, kiedy ruch jest bardzo duży. Bezpieczenstwa nie zwiększyło, a kierowcy spoza Puław mają problem z orientacją. Wysepki blokują wyjazd z lokali i posesji (w czasie skrętu w lewo). Nie wiem czy chodziło twórcom, by je objeżdżać i nadkładać drogi, ale często nie ma innego wyboru, gdy ktoś ma niskie zawieszenie w swoim samochodzie. Są miejsca, w których nie ma możliwości zjazdu na pobocze, by przepuścić chociażby pogotowie. Na całej długości zabronione i praktycznie niemożliwe jest wyprzedzanie, czy omijanie, bo jest bardzo ciasno. Miało być udogodnienie i troska o mieszkańców, a jest kolejny bubel...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!